Bez bramek w Nowym Jorku. Reprezentacja Anglii niespodziewanie zaledwie zremisowała z Ghaną 0:0 w meczu drugiej kolejki grupy L piłkarskich mistrzostw świata. Piłkarze z Afryki przez cały mecz fantastycznie się bronili i sporadycznie wyprowadzali groźne kontry. Lwy Albionu potrafiły przycisnąć dopiero w końcówce, jednak ich ataki nie dały skutku. Fantastycznej okazji nie wykorzystał m.in. Harry Kane, a raz piłkę z linii bramkowej wybił Gideon Mensah. Anglia - Ghana 0:0 (0:0)W pierwszej połowie podopieczni trenera Thomasa Tuchela mieli zdecydowaną przewagę. Częściej atakowali, kilka razy „gorąco” było w polu karnym rywali, ale zabrakło groźnych strzałów. Po przerwie drużyna z Afryki zagrała śmielej w ofensywie. W 50. minucie w bardzo dobrej sytuacji przed angielską bramką źle trafił w piłkę Marvin Senaya.Końcówka spotkania przyniosła zmasowane natarcie „Wyspiarzy”. Stworzyli kilka bardzo dobrych okazji do zdobycia gola. Najlepsze mieli w 86. minucie, kiedy po „główce” Nico O’Reilly’ego piłka odbiła się od poprzeczki, a dobijający kapitan Anglików Kane fatalnie spudłował z kilku metrów.*⭐️ Bohater meczu: Thomas ParteyOskarżony o gwałt piłkarz Villarreal nie zagrał w pierwszym meczu swojej reprezentacji, bo z powodu problemów z prawem nie został wpuszczony do Kanady. Inną decyzję podjęli urzędnicy w USA, gdzie odbywało się drugie starcie i z pewnością było to gigantyczne wzmocnienie Ghany. Doświadczony pomocnik przez cały mecz imponował odbiorami oraz spokojem, a od czasu do czasu potrafił wyprowadzić groźną kontrę. Znakomity występ.*Anglia – Ghana: skrót, gole, najważniejsze momenty:mś 2026 w tvp.info:aktualności / terminarz / wyniki / podział na grupy / składy