„Trójkąt polityczny”. Musimy do spodu, do końca wyjaśnić aferę Szpitala Południowego – powiedziała w „Trójkącie politycznym” na antenie TVP Info posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Piekarska. Polityczka mówiła także o problemach w relacjach polsko-ukraińskich. Sprawa Szpitala Południowego w Warszawie bulwersuje opinię publiczną w Polsce. Koalicja rządząca wyciąga konsekwencje prawne i polityczne w sprawie, opozycja zaciekle atakuje oponentów. W mediach pojawiły się informacje, że w szpitalu był salonik VIP dla polityków KO.ZOBACZ TAKŻE: Szpital Południowy bez polityków. „Zapowiadałem, że tak się stanie”O pobyt w tym saloniku oskarżono Katarzynę Piekarską, która nigdy w tym szpitalu nie była. Oburzenie wywołały również ogromne zarobki lekarza, który bez uprawnień kierował SOR w tym szpitalu, a jednocześnie był radnym Koalicji Obywatelskiej. Katarzyna Piekarska stwierdziła, że lekarz milioner nie zatopi Koalicji Obywatelskiej. Pytana o to, czy oburzają ją wysokie zarobki lekarzy, odparła, że „jeśli są nieuzasadnione to tak”.Krytycznie oceniła decyzję Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Natomiast komentując nieobecność prezydencja Ukrainy na konferencji poświęconej odbudowie tego kraju powiedziała, że szkoda, że nie przyjeżdża, ale dobrze, że Ukraina będzie reprezentowana na wysokim szczeblu.Pytana o najtrudniejszą dla KO sprawę wskazała, że „w tej chwili musimy do spodu, do końca wyjaśnić tę aferę Szpitala Południowego”. Renata Grochal i Aleksandra Pawlicka zapytały posłankę o to, czy kiedykolwiek korzystała z szybkiej ścieżki w służbie zdrowia. Gościni odparła, że ma szybką ścieżkę, ponieważ jako pacjentka onkologicza posiada kartę DiLO przeznaczoną dla osób chorych onkologicznie. Odniosła się również do sprawy swojego zasłabnięcia w Sejmie. – Poczułam się niekomfortowo – powiedziała. Zdecydowałam się powiedzieć o mojej chorobie, by namówić ludzi do badań. Dwa razy złapałam raka na bardzo wczesnym etapie dzięki badaniom onkologicznym – podkreśliła. CZYTAJ TAKŻE: Zwierzę to nie rzecz! Rozmowa z posłanką Katarzyną PiekarskąZOBACZ TAKŻE: Piekarska: Gdybym się nie zbadała, może byśmy dzisiaj nie rozmawiałyZełenski nie przyjedzie do Gdańska Po decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, prezydent Ukrainy odesłał go do Polski, a w poniedziałek odwołał swój udział w konferencji o odbudowie Ukrainy, która ma odbyć się w piątek w Gdańsku. – W naszym interesie są dobre relacje z Ukrainą – mówiła Piekarska, dodając, że „najbardziej na tym stracą nasi przedsiębiorcy, nasze firmy, tam są bardzo duże pieniądze do zagospodarowania”. Pytana o to, co się stanie, jeśli ekshumacje na Wołyniu zostaną wstrzymane, odparła, że ma nadzieję, iż tak się nie stanie. – Gdyby tak się stało to byłoby podłe i głupie ze strony Ukrainy – podkreśliła. Posłanka wyraziła przekonanie, że gdańska konferencja będzie dobra. – Tak jak Ukraina jest nam potrzebna, tak my jesteśmy potrzebni Ukrainie – zaznaczyła. „Orderoza”Piekarska wskazała, że w Polsce „mamy jakąś orderozę” i dodała, że być może lepiej byłoby przekazywać ordery byłym politykom, którzy już zakończyli swoją karierę. – Może wtedy byłoby mniej kontrowersji i komplikacji – zaznaczyła. Posłanka pozytywnie oceniła prezydenturę Andrzeja Dudy pod względem budowania relacji z Ukrainą. Przyznała jednak, że „prezydentura Karola Nawrockiego z niczym się nie kojarzy”, a jego weta określiła jako „psucie państwa”. ZOBACZ TEŻ: PSL nie poprze zakazu fajerwerków. „Chwila zabawy i cierpienie zwierząt”