Statystyki nie kłamią. Ojcostwo w Polsce zmienia się na naszych oczach. Eksperci Głównego Urzędu Statystycznego wyliczyli, że ojcami coraz częściej zostają mężczyźni po trzydziestce, a przeciętny tata, inaczej niż jeszcze kilkanaście lat temu, każdego dnia angażuje się w opiekę nad dzieckiem. Z okazji Dnia Ojca (23 czerwca) GUS przedstawił statystyczny portret polskiego taty. Dane pokazują, że mężczyźni decydują się na ojcostwo coraz później. W 2010 roku najwięcej dzieci rodziło się ojcom w wieku 25-29 oraz 30-34 lata. Piętnaście lat później, w 2025 roku, najliczniejszą grupę ojców stanowili już mężczyźni w wieku 30-34 lata. W grupie 40-44 lata liczba urodzeń wzrosła z 20,7 tys. do 23,6 tys. Przeciętny mężczyzna, który został ojcem w 2010 roku, miał niespełna 31 lat. Obecnie średni wiek ojca przekracza 33 lata.Z danych Narodowego Spisu Powszechnego 2021 wynika, że nieco ponad 54 proc. rodzin z dziećmi wychowuje jedno dziecko. Rodziny z dwojgiem dzieci stanowią 35 proc., a troje lub więcej dzieci wychowuje około co dziesiąta rodzina.– To efekt zmian społecznych, ekonomicznych i kulturowych, które wpłynęły na sposób planowania rodziny – wskazują eksperci GUS.Dodają, że największa zmiana zaszła jednak w codziennym zaangażowaniu ojców w wychowanie dzieci. Tradycyjny model, w którym głównym zadaniem ojca było utrzymanie rodziny, stopniowo ustępuje miejsca bardziej partnerskiemu podejściu do rodzicielstwa.Czytaj także: Urlop rodzicielski bez rezygnacji z mandatu. PE planuje zmiany