Miała otrzymywać wskazówki. Rezygnacja Tulsi Gabbard z funkcji dyrektorki Wywiadu Narodowego USA wpisuje się w ostatnią falę dymisji w administracji prezydenta Donalda Trumpa. Okoliczności mogą być jednak wyjątkowe. Dziennik „Washington Post” podał, że Gabbard mogła otrzymywać wskazówki polityczne od osób powiązanych z hinduską sektą religijną, którą znała od dzieciństwa. Tulsi Gabbard była przez lata związana z Partią Demokratyczną, ale później dołączyła do Republikanów. W lutym ubiegłego roku prezydent Donald Trump mianował ją szefową Wspólnoty Wywiadowczej. 22 maja ogłosiła swoją rezygnację, powołując się na problemy zdrowotne męża Abrahama Williamsa.Prawda może być bardziej złożona. Wgląd w karierę polityczną i życiorys Gabbard dają śledztwo dziennikarskie „Washington Post” i sygnalistka Rebecca Saltzburg. Była pracownica kampanii polityczki przekazała 25 tysięcy stron dokumentów dotyczących szefowej.Wiadomo więc, że w latach 80. ubiegłego wieku Mike i Carol Gabbardowie, rodzice Tulsi, przeprowadzili się z dziećmi na Hawaje. Dołączyli tam do pseudoreligijnej sekty o nazwie Fundacja Nauki Tożsamości kierowanej przez Chrisa Butlera, który stworzył własną improwizowaną wersję krysznaizmu. W czasach posthippisowskich nie było to nic nadzwyczajnego, w tego typu organizacjach można było przebierać jak w ulęgałkach.Guru chciał wpływu na politykęByli członkowie sekty – sama grupa zaprzecza, żeby nią była – powiedzieli gazecie, że guru kontrolował kluczowe decyzje życiowe wyznawców i dążył do rozszerzenia swoich wpływów na politykę. Mike, między innymi stanowy senator na Hawajach, przez pewien czas nadzorował sprawy osobiste Butlera, został jednak wyrzucony za uchybienia, między innymi za niedostarczanie świeżych owoców mango na śniadania mistrza.Czytaj także: Wiceprezydent USA złamał prawo? Jeden detal na zdjęciu rozpętał aferęSama Tulsi dalej miała być pod wpływem Fundacji Nauki Tożsamości. Saltzburg, była członkini sekty, zasugerowała, że Butler nie przerwał dążeń do osiągnięcia wpływów politycznych i zdobył je dzięki Gabbard. Ujawnione e-maile powiązane z domeną używaną przez biuro Butlera zawierały polityczne i programowe wskazówki dla Gabbard z okresu, gdy zasiadała w Izbie Reprezentantów USA w latach 2013-2021.Materiały zawierają porady dotyczące ustaw, stanowisk politycznych i występów telewizyjnych, a także krytyczne oceny jej pracy. „Nawet się nie starasz. Stałaś się strasznie leniwa intelektualnie” – to jedna z uwag pod adresem polityczki. W innym dokumencie została określona mianem „tchórzliwej” i „bezmózgiej” za swoje komentarze na temat pewnej propozycji politycznej.Wskazówki dla GabbardW sierpniu 2016 roku Saltzburg miała otrzymać taktyczne porady dotyczące sprzeciwienia się wszelkim próbom Stanów Zjednoczonych zmierzającym do obalenia ówczesnego dyktatora Syrii Baszara al-Assada. Dziennik zwrócił uwagę, że były podobieństwa między materiałami od sekty a działalnością polityczną Gabbard w Kongresie i jej publicznymi wystąpieniami. Odnotowano przypadki, że używała słownictwa, jakiego sugerowała Fundacja.Ostatnim akcentem Gabbard w roli szefowej Wspólnoty Wywiadowczej był raport dotyczący COVID-19 i międzynarodowego spisku związanego z pandemią. 19 czerwca oświadczyła, że Anthony Fauci, były główny doradca medyczny prezydenta Trumpa, miał przekazać „miliony dolarów amerykańskich podatników na finansowanie niebezpiecznych badań w laboratorium w Wuhan”.Gabbard zaprzeczyła, jakoby Butler był jej mentorem politycznym. Jej zespół prasowy nie odniósł się szczegółowo do konkretnych dokumentów, ale oskarżył „WP” o podsycanie wrogości wobec jej wiary hinduskiej.Czytaj także: Potężny rozłam w ruchu MAGA. Jak Carlson odkochał się w Trumpie