Stanisław Wziątek w „Gościu poranka”. – Mamy pełną świadomość, czym była UPA i jakie zbrodnie, w tym ludobójstwo, dotknęły ludność polską. Natomiast o takich sprawach można rozmawiać na różne sposoby. Najgorszą metodą jest prowadzenie dialogu wyłącznie za pośrednictwem mediów oraz ograniczanie się do stawiania oczekiwań i warunków – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek (Nowa Lewica). Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Powodem było nadanie przez Wołodymyra Zełenskiego jednej z jednostek ukraińskiej armii nazwy „Bohaterów UPA”.W geście solidarności z Wołodymyrem Zełenskim polskich odznaczeń zrzekli się m.in. minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak, były premier Wołodymyr Hrojsman oraz byli prezydenci Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. Sam Wołodymyr Zełenski odesłał odebrany mu Order Orła Białego do Warszawy.„Ubolewam, że doszło do takiej sytuacji”– Ubolewam nad tym, że doszło do takiej sytuacji. Wydaje mi się, że po okresie, kiedy naprawdę otworzyliśmy nasze domy i serca, przyjmując Ukraińców do Polski, oraz zrobiliśmy wszystko, aby wspierać Ukrainę, mógł nadejść czas, w którym polska gospodarka zaczęłaby korzystać na odbudowie Ukrainy. Moglibyśmy budować dobre relacje gospodarcze, ale także wzmacniać współpracę w zakresie bezpieczeństwa. Ukraina ma znakomitych żołnierzy i ogromne doświadczenie bojowe, z którego powinniśmy czerpać. Tymczasem, ograniczając i niepotrzebnie napinając wzajemne relacje, doprowadzamy do sytuacji, w której ten potencjał może nie zostać wykorzystany – powiedział w „Gościu poranka” wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek.„Gdzie mamy szukać przyjaciół?”Prowadzący program Mariusz Piekarski zwrócił uwagę, że cały spór rozpoczął się od nadania jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”.– To oczywiście prawda. Nie mam wątpliwości, że była to fatalna decyzja prezydenta Ukrainy i że nigdy nie powinna zostać podjęta. Mamy pełną świadomość, czym była UPA i jakie zbrodnie, w tym ludobójstwo, dotknęły ludność polską. Natomiast o takich sprawach można rozmawiać na różne sposoby. Najgorszą metodą jest prowadzenie dialogu wyłącznie za pośrednictwem mediów oraz ograniczanie się do stawiania oczekiwań i warunków. Być może lepszym rozwiązaniem byłoby zaproszenie prezydenta Zełenskiego do Polski i przedstawienie mu tego, co jest dla nas ważne, jakie kwestie budzą emocje Polaków oraz dlaczego pamięć historyczna i szacunek dla ofiar wymagają również z drugiej strony odpowiedniego uszanowania – powiedział Wziątek. – Bez woli szukania kompromisu i porozumienia oraz bez poszukiwania dróg, które mogłyby wygasić obecne napięcia lub przynajmniej je złagodzić, nie będzie to służyło ani Ukrainie, ani Polsce. Ukraina musi pamiętać, że jesteśmy dla niej wielkim hubem logistycznym – zarówno teraz, w czasie wojny, jak i w przyszłości, gdy rozpocznie się odbudowa kraju – dodał.– Polską racją stanu jest budowanie dobrych relacji sąsiedzkich i takich, które gwarantują nam bezpieczeństwo. Jak mamy funkcjonować w bezpiecznej Europie, jeśli „Niemców nie lubimy”, „Rosja jest naszym wrogiem”, „Białoruś to przyjaciel naszego wroga”, a teraz dodatkowo konfliktujemy się z Ukrainą? Gdzie mamy szukać przyjaciół? Czy wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, oddalonych o tysiące kilometrów? Musimy budować perspektywę współpracy – zarówno tej wzmacniającej Ukrainę w walce o wolność i niepodległość, jak i współpracy gospodarczej – podkreślił. „Jesteśmy ważnym graczem”W dniach 25-26 czerwca w Gdańsku odbędzie się Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference). W wydarzeniu wezmą udział przedstawiciele rządów, instytucji międzynarodowych, biznesu oraz organizacji zaangażowanych w odbudowę kraju po rosyjskiej agresji. Głównymi tematami rozmów będą inwestycje, infrastruktura, energetyka oraz bezpieczeństwo.– Po sytuacji związanej z decyzją prezydenta Nawrockiego mało prawdopodobne wydaje się, by do Gdańska przyjechał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, choć bardzo bym sobie tego życzył. Ta konferencja pokazuje, że jesteśmy ważnym graczem w procesie odbudowy Ukrainy. Dotychczas takie spotkania odbywały się m.in. w Londynie, Berlinie i Lugano. Musimy pamiętać, że przechodzimy już na inny poziom rozmów. To nie jest dyskusja o tym, czy wspierać Ukrainę, lecz o konkretnych projektach, inwestycjach i możliwościach zaangażowania przedsiębiorców. Część środków na odbudowę zostanie wygenerowana przez samą Ukrainę, ale znaczną część będą stanowiły fundusze europejskie. Dlatego Ukrainie powinno zależeć na tworzeniu atmosfery szerokiej współpracy – powiedział Wziątek. Czytaj także: Prezydenci wymieniają ciosy. Odwołane spotkanie i kolejne zarzuty