Parlament odrzuca nowy rząd. Mianowany przez prezydenta Rumunii Nicușora Dana Adrian Vestea z Partii Narodowo-Liberalnej (PNL) nie uzyskał w poniedziałek wieczorem wotum zaufania parlamentu – podały rumuńskie media. Na 233 głosy potrzebne do zatwierdzenia jego kandydatury Vestea otrzymał 189 głosów poparcia. Część deputowanych opuściła salę obrad jeszcze przed rozpoczęciem głosowania. Było ono konsekwencją dymisji poprzedniego rządu Ilie Bolojana sprzed dwóch miesięcy.Koniec misji tworzenia rządu, nowe konsultacjeZgodnie z procedurą prezydent Dan będzie musiał ponownie rozpocząć konsultacje z partiami parlamentarnymi w celu wyłonienia nowego kandydata na premiera i zbudowania większości rządowej.Vestea został wskazany przez prezydenta 14 czerwca, po tym jak wcześniejszy mandat do utworzenia rządu otrzymał były doradca głowy państwa, europoseł Eugen Tomac, który ostatecznie zrezygnował z misji tworzenia gabinetu.Kryzys polityczny po upadku koalicjiKryzys polityczny w Rumunii narasta od czasu upadku koalicji rządowej w wyniku wotum nieufności przegłosowanego na początku maja. Do zmiany układu sił w parlamencie doprowadziło odejście Rumuńskiej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), co pozbawiło rząd większości.Poprzedni premier Ilie Bolojan objął urząd w czerwcu ubiegłego roku. Jego gabinet powstał jako próba utrzymania stabilności politycznej i powstrzymania wzrostu znaczenia ugrupowań eurosceptycznych oraz prawicowych, a także uniknięcia przedterminowych wyborów.Obecna kadencja parlamentu potrwa do 2028 roku, a Rumunia nigdy w swojej historii nie przeprowadziła przedterminowych wyborów.Czytaj także: Eksplozja drona morskiego w Rumunii. „Taki sam jak używany w Ukrainie”