„Pytanie dnia”. 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował, że wobec zgody Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych nazwy „Bohaterów UPA”, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia prezydentowi Ukrainy.21 czerwca ukraiński prezydent odesłał Order do Polski. Na podobny gest zdecydowali się również byli prezydenci Ukrainy oraz przedstawiciele ukraińskiej administracji. Gość Justyny Dobrosz-Oracz podkreślił, że jego rolą jest to, by uspokajać w sprawach ukraińskich sytuację. – Naszą rolą jest zmniejszać straty z powodu konfliktów, uspokajać sytuację, (...) skupiać się na sprawach gospodarczych – powiedział. CZYTAJ TAKŻE: Nawrocki nie pojedzie na konferencję w Gdańsku. „Ukraińcy ukradli pieniądze”Kowal podkreślił, że „jeśli chodzi o ekshumacje, to rząd Donalda Tuska zrobił najwięcej od 35 lat”. Wskazał, że odbyły się już pogrzeby części z ofiar i takie uroczystości oraz dalsze ekshumacje będą się jeszcze odbywać. Określił także decyzję Zełenskiego „strategicznym błędem”, który nie dotyczy relacji z Karolem Nawrockim, ale pomiędzy naszymi narodami. – W tych dniach gryzę się w język, nie chcę już niczego zaognić. Każdy, kto jest rozsądny w takich czasach, gdy jest takie napięcie, musi być ostrożny w słowach – podkreślił. Czy Zełenski przyjedzie do Gdańska? Prezydencki minister Marcin Przydacz poinformował w poniedziałek, że Karol Nawrocki nie weźmie udziału w konferencji o odbudowie Ukrainy, która odbędzie się w piątek w Gdańsku, ponieważ nie otrzymał zaproszenia. Kowal pytany o to, czy eskalacja w relacjach między Polską i Ukrainą odetnie polskie firmy od procesu odbudowy odparł, że „życie gospodarcze toczy się według pragmatycznych reguł”. Z kolei odnosząc się do obecności prezydenta Zełenskiego na konferencji, powiedział, że jest on współzapraszającym, a strona polska nie otrzymała do tej pory żadnych sygnałów, które wskazywałyby na nieobecność głowy państwa ukraińskiego. – Tam jest do podpisania 200 porozumień i umów biznesowych, z czego kilkanaście dotyczy spraw polskich – podkreślił. „Po stronie rosyjskiej pojawiła się radość” Jak wskazał, w wydarzeniu będzie uczestniczyć kilkadziesiąt delegacji, tysiące uczestników, 30 wielkich organizacji międzynarodowych, największych banków.Pytany o to, czy Zełenski nie wiedział, co robi, nadając jednej z brygad nazwę „bohaterów UPA”, Kowal powiedział, że jego zdaniem Zełenski zdawał sobie sprawę z tego, jakie mogą być konsekwencje. Zaznaczył jednak, że konflikt polsko-ukraiński jest na korzyść Rosji. – Miedwiediew się ucieszył, po stronie rosyjskiej pojawiła się radość. Cała nadzieja u ruskich, żeby pokłócić nas z Ukraińcami – powiedział. „Putin nie ma sukcesu”Na koniec rozmowy Justyna Dobrosz-Oracz pytała swojego gościa o, to kiedy skończy się wojna. – Kiedy otoczenie Putina zrozumie, że z Putinem trzeba się pożegnać. Putin nie ma sukcesu. Coraz więcej sygnałów jest takich, że jego otoczenie będzie chciało go usunąć – powiedział.