„Problemy korupcyjne Zełenskiego”. Prezydencki minister Marcin Przydacz odniósł się do planowanej konferencji o odbudowie Ukrainy, która ma odbyć się w piątek w Gdańsku. Polityk stwierdził, że poprzednie konferencje służyły zbieraniu środków dla Ukrainy. – Coraz częściej mówi się na świecie o tym, jak dużo pieniędzy zostało ukradzionych przez Ukraińców z ekipy Zełenskiego – powiedział, podkreślając, że prezydent nie weźmie udziału w wydarzeniu, na które nie został zaproszony. – Karol Nawrocki nie otrzymał zaproszenia na konferencję w Gdańsku, organizatorem jest rząd RP – mówił Przydacz podczas konferencji prasowej przed wylotem prezydenta do Ankary. – Takie zaproszenie wspólne było wystosowywane przez premiera Tuska i prezydenta Ukrainy – zapraszali partnerów z zagranicy. Prezydent nie wybiera się na imprezę, na którą nie został zaproszony – wskazał prezydencki minister.Przydacz o „problemach korupcyjnych Zełenskiego” Jego zdaniem „poprzednie konferencje skupiały się na zbieraniu pieniędzy dla Ukrainy”. – Mam nadzieję, że tym razem premier Tusk skoncentruje się na interesie RP, a nie zbieraniu pieniędzy dla Wołodymyra Zełenskiego – powiedział.Przydacz stwierdził, że „wokół prezydenta Zełenskiego zgromadziła się grupa korupcjonerów, ludzi, którzy kradli”.– Dzisiaj widać, że prezydent Zełenski szuka metody, jak odwrócić uwagę od tych swoich problemów korupcyjnych. Coraz częściej mówi się na świecie o tym, jak dużo pieniędzy zostało ukradzionych przez Ukraińców z ekipy Zełenskiego – powiedział. Polityk zaznaczył, że obecnie Ukraina bije się o swoją suwerenność i niepodległość i otrzymała w tej walce wiele wsparcia ze strony Polski. Ocenił, że zarzucanie Nawrockiemu prorosyjskości przez Zełenskiego jest „wyrazem niewdzięczności” oraz jest „obraźliwe”.CZYTAJ TAKŻE: „Nie ma trzeciej opcji”. Kreml „radzi” Zełenskiemu po awanturze o order– Próba zarzucania prorosyjskości jest bezczelnością – podkreślił. Jego zdaniem takie zarzuty ze strony przedstawicieli koalicji rządzącej są wyrazem ojkofobii.Prezydent Nawrocki leci do Ankary Przydacz mówił również o wizycie Nawrockiego w Turcji, która odbędzie się w najbliższy wtorek i środę. – Najważniejszy element wizyty to spotkanie z prezydentem Erdoganem (...). Drugim ważnym elementem jest spotkanie z kontygentem wojskowym, który stacjonuje na terytorium Turcji – wskazał, dodając, że „trzecim ważnym elementem będzie wizyta w zakładzie zbrojeniowym i rozmowy o współpracy w tym zakresie”.Z tego względu – kontynuował prezydencki minister – w składzie delegacji są eksperci BBN. – Turcja jest ważnym partnerem, sojusznikiem, posiada drugą, największą armię NATO, jest gospodarzem szczytu NATO, który odbędzie się za około dwa tygodnie – przypomniał.