Czeka na ułaskawienie prezydenta. Piotr Pytel opuścił Zakład Karny w Rzeszowie-Załężu. Do jednostki wpłynęło postanowienie Prokuratora Generalnego o przerwie w odbywaniu kary. Kilka dni temu minister sprawiedliwości i prokurator generalny potwierdził, że uruchomił procedurę ułaskawieniową. Informację o opuszczeniu przez Piotra Pytla zakładu karnego potwierdził rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Rzeszowie.Piotr Pytel opuścił zakład karnyDo zbrodni, której ofiarą padła niemiecka prostytutka doszło w 2004 roku. w Monachium. Jak wynika z akt sprawy i co potwierdza Piotr Pytel, znał on sprawcę. Jak relacjonuje, razem z Tomaszem W. – którego znał pod fałszywym nazwiskiem – planowali okraść kobietę, dlatego zawiózł go przed mieszanie, a sam czekał na przystanku autobusowym. O zbrodni – jak przekonywał – dowiedział się z mediów.Tomasz W. został zatrzymany w 2010 roku w związku z inną sprawą. Mężczyzna przyznał się wtedy do zabójstwa kobiety i powiedział, że w mieszkaniu był sam. Został deportowany i skazany na 10 lat więzienia. Wyszedł już z więzienia. Mimo to niemiecki sąd nie zgodził się na wznowienie procesu Pytla. Mężczyzna kilkukrotnie starał się o ułaskawienie. Do tej pory bezskutecznie.57-latek więzieniu spędził już ponad 20 lat skazany za zabójstwo, którego – jak przekonuje i próbuje udowodnić od lat – nie popełnił.