Program Petera Magyara. Premier Węgier Péter Magyar zapowiedział w parlamencie rozpoczęcie szeroko zakrojonej akcji określanej jako „Oczyszczający ogień" – programu zmian mającego, według rządu, oczyścić państwo z pozostałości poprzedniej władzy. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów ma być próba odwołania prezydenta Węgier Tamása Sulyoka. Magyar zarzuca obecnej głowie państwa, że została wybrana przez poprzedni układ polityczny i nie reprezentuje nowej większości parlamentarnej. Sam prezydent nie chce ustąpić z własnej woli, więc obecna większość parlamentarna zgłosi odpowiednią poprawkę do konstytucji.– Rząd uwolni Węgrów od politycznej i gospodarczej mafii, która splądrowała nasz kraj, zagroziła jego obywatelom i uczyniła ich życie nie do zniesienia – powiedział premier. Oświadczył, że działania należy podjąć „z najwyższą determinacją i surowością we wszystkich dziedzinach”.W pakiecie prawnym mają być również przepisy powołujące Krajowe Biuro Odzyskiwania i Ochrony Mienia. Będzie ono zajmowało się wszelkimi nieprawidłowościami, do jakich dochodziło z udziałem państwowego majątku przez ostatnie 20 lat.Zobacz także: Węgry coraz bliżej zakończenia sporu z UE w sprawie praworządnościPremier Węgier zapowiada rozliczenia„Mogę obiecać wszystkim Węgrom, ponieważ ta sprawa dotyczy naszej ojczyzny. Walczymy o przyszłość naszych dzieci i wnuków. Drodzy rodacy, niech rozpocznie się Oczyszczający Ogień, niech żyje ojczyzna!” – powiedział w parlamencie Péter Magyar.Magyar dodał, że działania rządu zakończą erę, w której Węgry były „zakładnikiem zorganizowanych grup przestępczych o charakterze politycznym i gospodarczym”. Jednym z najważniejszych elementów planu – zaznaczył premier – będzie utworzenie Narodowego Biura Odzyskiwania i Ochrony Mienia.Biuro ma zgodnie z zapowiedziami koordynować dochodzenia w sprawach finansowych, skupiając się na weryfikacji podejrzanych transakcji dotyczących nieruchomości, badaniu lukratywnych umów koncesyjnych oraz wstecznym audytowaniu wszystkich zamówień publicznych o wartości przekraczającej 32 mln dolarów.Magyar zauważył, że utworzenie Biura wymaga nowelizacji 47 aktów prawnych.Premier zaznaczył, że nieprzypadkowo wnioski dotyczące utworzenia Biura i nowelizacji konstytucji złożono razem, ponieważ - zdaniem Magyara – „nie ma sensu mówić o odzyskiwaniu mienia, jeśli u władzy pozostają marionetki, które latami nie zapobiegały kradzieżom”.Czytaj więcej: Pierwszy wywiad Orbana po przegranych wyborach. „Ból i pustka”Magyar chce rezygnacji prezydentaPremier wielokrotnie wzywał do rezygnacji prezydenta Sulyoka oraz m.in. prezesów Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego Węgier, nazywając ich „marionetkami Orbana”. Wyznaczony przez Magyara termin na dobrowolną rezygnację ze stanowisk upłynął 31 maja. Prezydent, odrzucając apele Magyara, ostrzegał, że próby jego usunięcia zagrażają praworządności i porządkowi konstytucyjnemu Węgier.Kadencja Sulyoka – wybranego głosami deputowanych Fideszu, partii byłego premiera Viktora Orbana – trwa do marca 2029 roku. Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.Szef klubu Fidesz, Gergely Gulyás odpowiedział mu, że nie walczy z mafią, tylko buduje dyktaturę. Wszystkie ustawy i przepisy, które będą wchodzić w skład pakietu już dziś zostaną opublikowane na stronach węgierskiego rządu.Zobacz też: Zmienili konstytucję. Orban ma już nie wrócić na szczyt