J.D. Vance użył cudzej karty CAC. W Szwajcarii toczą się rozmowy pokojowe Iranu i USA przy współudziale mediatorów – Pakistanu i Kataru. Premier tego ostatniego kraju opublikował na platformie X wspólne zdjęcie z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em. Uwagę zwraca pewien szczegół, który z miejsca wywołał burzę w mediach społecznościowych. Premier i szefa katarskiego MSZ Muhammad ibn Abd ar-Rahman Al Sani pochwalił się zdjęciem przedstawiającym go razem z wiceprezydentem USA i innym amerykańskim negocjatorem Jaredem Kuschnerem, prywatnie zięciem prezydenta USA Donalda Trumpa. J.D. Vance pisze na klawiaturze, Al Sani coś do niego mówi, a Kuschner spogląda na ekran.Wypatrzyli szczegół na zdjęciu z wiceprezydentem USAEksperci od białego wywiadu zwrócili uwagę na pewien szczegół. Z komputera Vance'a wystaje karta CAC, będąca identyfikatorem wystawianym przez Departament Wojny USA, i bynajmniej nie należy ona do wiceprezydenta. Można na niej rozpoznać rysy kobiety.„Inteligentna” karta CAC (Common Access Card), czyli smartcard, służy nie tylko do potwierdzania tożsamości, ale przede wszystkim umożliwia fizyczny dostęp do baz i budynków, a także autoryzację w bezpiecznych sieciach komputerowych wojska i administracji.J.D. Vance złamał prawo?Przepisy Pentagonu (DoDI 1000.13) oraz federalne wskazują jasno, że zabronione jest dzielenie się, pożyczanie lub udostępnianie osobom trzecim tej karty. Zdjęcie As Saniego może wskazywać, że Vance naruszył prawo federalne oraz Jednolity Kodeks Sprawiedliwości Wojskowej (UCMJ). W poniedziałek we wspólnym oświadczeniu Katar i Pakistan, pełniący rolę mediatorów, przekazały, że w pierwszej sesji rozmów delegacji USA i Iranu osiągnięto „zachęcający postęp”. Ich rezultatem było między innymi powołanie „komórki dekonfliktowej” do spraw Libanu. Mediatorzy ocenili, że rozmowy toczyły się „w pozytywnej i konstruktywnej atmosferze” i między innymi „utworzono mechanizm dalszych rozmów technicznych”.Wśród konkretnych ustaleń szczytu było powołanie trzech specjalistycznych zespołów: Komitetu Wysokiego Szczebla (High Level Committee), który ma zapewnić „polityczny nadzór nad negocjacjami”, grup roboczych do spraw irańskiego programu nuklearnego, sankcji oraz monitorowania i rozstrzygania sporów, które mają „zapewnić skuteczne wdrożenie” porozumienia, a także komórki dekonfliktowej (de-confliction cell) z udziałem USA, Iranu, Libanu i mediatorów. Jej zadaniem będzie „zapewnienie przestrzegania zakończenia operacji wojskowych w Libanie”.Iran chce wywrzeć presjęJak napisał w niedzielę amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW), Iran próbuje wykorzystać zapisy wstępnego porozumienia USA i Iranu do wywarcia presji na Waszyngton, aby ten wymusił na Izraelu wstrzymanie działań armii przeciwko Hezbollahowi w Libanie i wycofania sił z terytorium tego kraju.To część szerszych wysiłków Teheranu dążących do zachowania Hezbollahu – szyickiej organizacji terrorystycznej – jako centralnego elementu irańskiej strategii odstraszania przeciwko Izraelowi.Interpretacja tej klauzuli stwarza sytuację korzystną dla Iranu bez względu na efekt – zauważył ISW. Jeśli Stany Zjednoczone zgodzą się na interpretację Iranu i zmuszą Izrael do wycofania sił z Libanu, będzie to oznaczało strategiczne zwycięstwo Iranu i Hezbollahu.Negocjacje nuklearneZ drugiej strony, jeśli Stany Zjednoczone nie zaakceptują interpretacji tego postanowienia przez Iran, Teheran będzie mógł nadal odkładać negocjacje nuklearne, twierdząc, że Stany Zjednoczone naruszają porozumienie.Vance przyznał w niedzielę, że strony „osiągnęły duże postępy”. Wskazał, że rozmowy miały charakter techniczny. – Nie rozwiążą one wszystkich sporów, ale pozwoliły nam pierwszy raz w historii usiąść wspólnie przy stole jako zespoły, by ustalić, co jest najważniejsze dla wszystkich stron – oświadczył.Wiceprezydent USA wskazał, że priorytetem dla strony amerykańskiej jest trwała rezygnacja Iranu z ambicji nuklearnych. – Stany Zjednoczone są gotowe na gruntowną zmianę relacji z Teheranem. To jest z pewnością nasz cel. W ciągu zaledwie kilku godzin poczyniliśmy znaczne postępy i spodziewam się kolejnych w najbliższym czasie – zapewnił Vance. Czytaj także: Trump ostrzegł Iran. „Zrobimy coś, co im się nie spodoba”