Szef MSZ gościem specjalnym. – Kilka dni przed rosyjską inwazją ostrzegałem ukraińską delegację, że atak nadchodzi, ale nie chcieli wierzyć – mówił Radosław Sikorski podczas Kongresu i Festiwalu Psychologicznego Re_Mind we Wrocławiu. Szef MSZ przekonywał, że wojna pokazuje kruchość społecznego porządku, ale także ujawnia najważniejsze ludzkie wartości. Radosław Sikorski był prelegentem i gościem specjalnym Kongresu i Festiwalu Psychologicznego Re_Mind, który jest organizowany we Wrocławiu. Podczas swojego wystąpienia przypomniał wydarzenia poprzedzające rosyjską inwazję na Ukrainę w lutym 2022 roku.– Kilka dni przed rosyjską inwazją mówiłem ukraińskiej delegacji, że atak nadchodzi. Oczywiście nie chcieli wierzyć. Nie chcieli wierzyć także ich polityczni przywódcy. Nie chcieli wierzyć zwykli ludzie, do końca zwlekając z ewakuacją – mówił minister.Jak zaznaczył, nie jest to zaskakujące, ponieważ ludzie często mają trudność z przyjęciem do wiadomości, że stabilny świat może nagle się zmienić.– Dziś wojna toczy się kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy. Pociski, rakiety i drony spadają na Lwów i okolice. A mimo to wielu nadal nie potrafi sobie wyobrazić, że coś takiego mogłoby wydarzyć się także w Polsce – podkreślił.Czytaj także: Afera w Szpitalu Południowym. Sygnalista miał zabiegać o działkę od miastaKrucha granica między cywilizacją a chaosemW swoim wystąpieniu Sikorski mówił o tym, jak wojna wpływa na ludzką psychikę i funkcjonowanie społeczeństw. Wskazywał, że konflikty zbrojne podważają podstawowe poczucie bezpieczeństwa – nietykalność osobistą, prawo do prywatności, ochronę własności, zobowiązania międzyludzkie czy elementarne poczucie bezpieczeństwa.Przywołał książkę Williama Goldinga „Władca much” wydana w 1954 r.oku, w której grupa chłopców po katastrofie lotniczej próbuje stworzyć własny porządek na bezludnej wyspie.– Ta historia pokazuje coś, do czego społeczeństwa niechętnie się przyznają. Granica między wysoką cywilizacją a tym, co nazywamy dzikością, jest bardzo cienka – mówił Sikorski. – Wojna z pewnością może zniszczyć społeczny porządek, ale wojna, a właściwie powojnie może także porządek społeczny budować – podkreślił Sikorski. Pokój budowany po wojnachWicepremier przypomniał, że po II wojnie światowej Europa stworzyła system instytucji mających zapobiec kolejnym konfliktom – od Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali po Unię Europejską.Jego zdaniem pamięć o wojnie była jednym z fundamentów budowania pokoju, jednak z czasem słabnie. – To pamięć wojny skłaniała nas do budowania pokoju. Niestety z czasem pamięć blednie, a siła oddziaływania słabnie – mówił.Sikorski zaznaczył, że nie da się przewidzieć wszystkich skutków wojny. – Nie sposób przewidzieć niczego poza jednym: śmiercią i cierpieniem. Niewiadomą pozostaje, jak my się w tych okolicznościach zachowamy – powiedział.Minister zastanawiał się również, czy wojna ośmiesza ludzkie ideały. Jak mówił, w obliczu chaosu i zagrożenia jedni tracą wiarę w wartości, popadając w cynizm, inni przeciwnie – szukają oparcia w religii, filozofii i przekonaniu, że warto walczyć o coś więcej.Czytaj także: Kłęby czarnego dymu nad miastem. Pożar hali z chemikaliami we WłocławkuOd Afganistanu do Ukrainy. O strachu i odwadzeSzef MSZ odniósł się również do własnych doświadczeń z pobytu w Afganistanie w latach 80. Opowiadał o sytuacjach, w których strach i odwaga były niemal nierozłączne. – Mogło to wyglądać na odwagę, ale w rzeczywistości czułem zwierzęcy strach – wspominał.Jak podkreślił, świadomość zagrożenia może paraliżować, ale może też dawać poczucie wolności i sensu podejmowanych decyzji. – Wojna zniewala i wyzwala jednocześnie – podkreslił.Zaznaczył, że wojna uczy nienawiści, ale buduje też więzi na całe życie, skłania do porzucenia wiary w człowieka, ale i do wniosku, że wiara w człowieka to jedyne, co zostaje. – Niszczy relacje międzynarodowe, ale nakazuje także szukać dróg do pokojowego współżycia. I nie sposób jednoznacznie przewidzieć, co przyniesie jakaś wojna, jaki będzie bilans – mówił.Re_Mind: nauka, kultura i muzykaKongres i Festiwal Psychologiczny Re_Mind odbywa się we Wrocławiu w dniach 22–24 czerwca. W wydarzeniu bierze udział ponad 200 mówców, wśród których znaleźli się światowej sławy psycholog Robert B. Cialdini oraz noblistka Olga Tokarczuk.Współorganizatorami wydarzenia są Uniwersytet SWPS, Telewizja Polska oraz Miasto Wrocław.Pierwszy dzień kongresu zakończy koncert „Re_Mind. Chcę to powiedzieć” w Hali Stulecia. Na scenie wystąpią m.in. Mela Koteluk, Natalia Przybysz, Natalia Szroeder, Piotr Rogucki, Krzysztof Zalewski, Zakopower oraz Smolik. Koncert poprowadzi Gabi Drzewiecka.Czytaj także: Jest wniosek w sprawie Romanowskiego. „W takiej sytuacji ENA nie będzie skuteczny”