Obronili tytuł. Koszykarze Legii Warszawa zdobyli drugie z rzędu i dziewiąte w historii mistrzostwo Polski. W decydującym spotkaniu pokonali Zastal Zielona Góra 78:70, a w rywalizacji do czterech zwycięstw wygrali 4:3. Trzeci sezon z rzędu rywalizacja rozstrzygnęła się dopiero w siódmym meczu finałowym. Po 13 dniach zmagań niedziela na warszawskim Bemowie okazała się szczęśliwym dniem dla prowadzonych przez Heiko Rannulę „Zielonych Kanonierów”.Mała trema w pierwszej kwarcieEstoński szkoleniowiec wraz z zawodnikami, kierownictwem klubu i rozentuzjazmowanymi kibicami mógł się cieszyć z mistrzowskiego dubletu w Polsce. Jego podopieczni sięgnęli po ten sukces po niezwykle ciężkiej walce. Początek spotkania nie był udany dla gospodarzy. Po dwóch minutach Zastal prowadził 8:0. Legioniści nie trafiali za trzy punkty. Po rzucie z dystansu Ojarsa Silinsa tuż przed końcem pierwszej kwarty udało im się zbliżyć do rywali na dwa punkty (17:19). W drugiej odsłonie gra podopiecznych Rannuli w ataku zaczęła się zazębiać, nerwy opadły, a do normalnej dyspozycji wrócił Andrzej Pluta.Rozgrywający Warszawian, który w pierwszej kwarcie zdobył tylko dwa punkty z wolnych i miał jedną asystę, w drugiej dołożył do swojego dorobku dziewięć i trzy podania otwierające partnerom drogę do skutecznych akcji. Po jego zagraniach gospodarze w 18. minucie uzyskali dziewięciopunktowe prowadzenie (38:29), które po trzypunktowym rzucie Dominica Brewtona wzrosło jeszcze do dwucyfrowej różnicy (46:36) w ostatniej minucie przed przerwą. Zastal nie zamierzał się podddawaćPo zmianie stron gospodarze uzyskali w 28. min., po rzucie rezerwowego Maksymiliana Wilczka, 11 punktów przewagi (63:52). Nie oznaczało to jednak końca emocji. Dwie nieudane akcje w ataku pod koniec trzeciej kwarty i skuteczne odpowiedzi Andrzeja Mazurczaka, który trafił za trzy, a następnie po przechwycie skutecznie wykończył kontratak, zniwelowały przewagę Legii do pięciu punktów (66:61). To poderwało jeszcze podopiecznych trenera Arkadiusza Miłoszewskiego do walki, a w szeregi legionistów wprowadziło nerwowość. Na początku ostatniej odsłony Zastal jeszcze dwukrotnie zmniejszał straty do trzech punktów (67:64 w 32. i 70:67 w 33. minucie). Twardo walczący w obronie legioniści nie pozwolili jednak odebrać sobie zwycięstwa. Zatrzymali rywali na 70 punktach. Najlepszy strzelec gospodarzy i spotkania, wybrany MVP finałów Andrzej Pluta (15 pkt, pięć asyst, trzy zbiórki, dwa przechwyty) w ostatnich fragmencie spotkania siedział na ławce, poturbowany we wcześniejszych akcjach.Zastąpili go Amerykanie - dorobek punktowy powiększali z rzutów wolnych Dominic Brewton i Jayvon Graves, a bohaterem ostatnich akcji był Race Thompson, który zdobył ważne punkty na 72:67, a następnie zebrał dwie kluczowe piłki w ataku i obronie oraz zablokował rzut Chavaughna Lewisa. Spotkanie kończył ze statystykami bliskimi double-double (11 punktów, dziewięć zbiórek).Po swój dziewiąty złoty medal w historii koszykarze Legii sięgnęli w roku 110-lecia klubu.Po raz pierwszy od 2019 roku mistrz pozostał na tronie na kolejny sezon. Wcześniej legioniści zdobywali tytuły w 1956, 1957, 1960, 1961, 1963, 1966, 1969 i 2025 roku.Legia Warszawa - Orlen Zastal Zielona Góra 78:70 (17:19, 29:19, 20:23, 12:9Punkty:Legia Warszawa: Andrzej Pluta 15, Dominic Brewton 11, Race Thompson 11, Shane Hunter 10, Jayvon Graves 9, Michał Kolenda 8, Maksymilian Wilczek 7, Ojars Silins 5, Carl Ponsar 2.Orlen Zastal Zielona Góra: Andrzej Mazurczak 10, Jayvon Maughmer 10, Chavaughn Lewis 10, Conley Garrison 8, Jakub Szumert 8, Filip Matczak 8, Dwight Allen Wilson 6, Krzysztof Sulima 5, Patrick Cartier 5, Phil Fayne 0.