Nie miał żadnych szans. 59-letni mężczyzna zginął uderzony przez samolot kołujący po płycie lotniska w mieście Frydlant nad Ostrawicą w Czechach. Z informacji medyków wynika, że doznał „licznych poważnych obrażeń, które okazały się śmiertelne”. To potwierdzałoby nieoficjalne doniesienia, że wpadł pod śmigło. Do nietypowego wypadku doszło podczas zawodów lotniczych w mieście Frydlant nad Ostrawicą. Samolot Zlin 226 holujący szybowiec, kołował po płycie lotniska. W pewnym momencie przed dziobem maszyny znalazł się 59-letni mężczyzna. Zmasakrowany przez śmigło Według nieoficjalnych informacji, intruz dostał się pod śmigło Zlina i został zmasakrowany. „59-letni mężczyzna nie wykazywał żadnych oznak życia w momencie przybycia zespołów ratunkowych. Wstępne badanie potwierdziło liczne poważne obrażenia, które były śmiertelne, a pacjent zmarł na miejscu” – poinformowała służba zdrowia kraju morawsko-śląskiego Czeskie służby ograniczyły się tylko do informacji, że mężczyzna „zderzył się z samolotem”. „W wyniku zderzenia doznał obrażeń uniemożliwiających przeżycie” – stwierdził rzecznik lokalnej policji Jan Segsulka. Śledztwo wyjaśni, dlaczego mężczyzna znalazł się na drodze kołującego samolotu. Czytaj także: Samolot zniknął z radarów. Ratownicy odnaleźli wrak w lesie