Negocjacje już wkrótce. Wiceprezydent USA J.D. Vance poinformował, że amerykańscy negocjatorzy Steve Witkoff i Jared Kushner są już w Szwajcarii, oczekując na rozpoczęcie rozmów z delegacją Iranu na temat ostatecznego porozumienia pokojowego. Vance zapowiedział, że sam również może wkrótce do nich dołączyć. Vance powiedział, że Witkoff i zięć prezydenta Donalda Trumpa zajmują się „technicznymi elementami negocjacji”. Według wiceprezydenta USA irańscy, katarscy i pakistańscy negocjatorzy mogą dołączyć już w niedzielę. Sam Vance powiedział, że planuje przyjechać do Szwajcarii w ciągu najbliższych kilku dni, ale czeka na ustalenie protokołów dyplomatycznych i logistyki. Vance, szef delegacji USA, miał pierwotnie udać się do Szwajcarii jeszcze w czwartek, lecz jego podróż została przełożona ze względu na postawę Irańczyków, którzy odmówili rozpoczęcia rozmów po atakach Izraela na Hezbollah w Libanie. Sytuacja zmieniła się po ogłoszeniu kolejnego rozejmu między Izraelem i Hezbollahem, choć w sobotę irańskie władze ponownie oskarżyły Izrael o łamanie postanowień.Uran sprawą numer jeden Jako cel nr 1 negocjacji Vance określił kwestię wyeliminowania irańskich zapasów wzbogaconego uranu. – Chodzi o to, żeby uczynić odbudowę programu nuklearnego efektywnie niemożliwą, nawet w bardzo długim okresie – wyjaśnił. Pytany o doniesienia „Wall Street Journal”, że resztki irańskiej marynarki wojennej zawracają statki w cieśninie Ormuz, Vance powiedział, że jest sceptyczny, co do prawdziwości tych informacji. Twierdził, że jeśli jakaś marynarka wojenna kierowała statki z dala od pewnych miejsc, to raczej chodziło o pola minowe. Podkreślił, że obecne porozumienie zakłada 30-dniowy okres rozminowywania. Vance odrzucił też krytykę części Republikanów, w tym zarzut przewodniczącego senackiej komisji sił zbrojnych Rogera Wickera, że plan odbudowy o wartości 300 mld dolarów pozwoli Iranowi odbudować siłę i wrócić do dawnych praktyk. Vance ocenił, że Wicker „błędnie przedstawia sekwencjonowanie MOU” (wstępnego porozumienia), bo ewentualne korzyści są uzależnione od spełnienia przez Iran warunków i rozciągnięte w czasie. Czytaj także: Putin zadzwonił do Trumpa. Przedstawiciele USA znów odwiedzą Rosję