Konflikt się zaostrza. Żaden prezydent innego państwa nie będzie nam dyktował naszej historii – stwierdził szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha. Jego zdaniem, decyzja Karola Nawrockiego o Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego jest „strategicznym błędem prezydenta Polski, na którym zyska jedynie Rosja”. „Decyzja o pozbawieniu Prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego jest strategicznym błędem Prezydenta Polski, na którym zyska jedynie Moskwa” – napisał minister Andrij Sybiha na Facebooku. Prezydent Nawrocki poinformował w piątek, że wobec zgody prezydenta Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia Zełenskiemu.Kancelaria prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oświadczyła, że nie komentuje decyzji prezydenta Polski Karola Nawrockiego.Sybiha zwraca Polsce odznaczenie „Jest nam przykro, że w Warszawie górę wzięły emocje i skłoniły one polskich polityków do podejmowania nieuzasadnionych, impulsywnych i lekceważących kroków nie tyle wobec prezydenta Zełenskiego, ile przede wszystkim wobec państwa ukraińskiego” – podkreślił Sybiha. Minister spraw zagranicznych Ukrainy oświadczył, że w odpowiedzi na odebranie prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, on sam również zwróci Warszawie Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. „W obliczu takich nierozważnych działań nie widzę możliwości zachowania przyznanego mi w październiku 2022 roku wysokiego odznaczenia państwowego Rzeczypospolitej Polskiej – Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Wkrótce zwrócę go Polsce” – zapowiedział Sybiha. Co poróżniło Polskę i Ukrainę? Wyjaśnił, że w całej sprawie „nie chodzi o odznaczenia, lecz o stosunek”. „Zawsze opowiadaliśmy się za podejściem opartym na wzajemnym szacunku – nawet gdy chodzi o trudne i problematyczne kwestie. Oznacza to poszanowanie wzajemnych decyzji także wtedy, gdy się z nimi nie zgadzamy. Jak to mówi się po angielsku: ‘zgadzamy się, że się nie zgadzamy’” – oświadczył szef dyplomacji. „Nigdy nie chcieliśmy tego konfliktu” – podkreślił Sybiha. I dodał: „Przykro nam, że zamiast znaleźć rozwiązania, strona polska postanowiła eskalować tę eskalację do niedopuszczalnego i niewystarczającego poziomu. Żaden prezydent innego państwa nie będzie nam dyktował naszej historii”. Czytaj także: Trudne relacje polsko-ukraińskie. Przyjaźni z tego nie będzie