Prezydent wyjaśnił swoją decyzję. Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że wobec zgody Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych nazwy „Bohaterów UPA”, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia prezydentowi Ukrainy. – Ofiar naszych przodków nie wolno zdradzić milczeniem. To groby, o których nie wolno zapomnieć. To rany historii, które wymagają prawdy, pamięci i szacunku – tak prezydent Karol Nawrocki, zaczął swoje przemówienie, w którym motywował swoją decyzję. „Prawda historyczna nie może być kartą przetargową” Nawrocki podkreślał, że Polacy „pamiętają o swoich”, nie porzucają ich i zawsze się i o nich upominają. Dodał, że obowiązkiem „nas wszystkich” jest „szacunek dla przodków i uczciwość wobec historii”. – Prawda historyczna nie jest i nigdy nie może być kartą przetargową. Pamięć o ofiarach jest moralnym obowiązkiem państwa polskiego. Dla zdecydowanej większości polskiego społeczeństwa Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje przede wszystkim formacją odpowiedzialną za okrutne zbrodnie dokonane na obywatelach Rzeczypospolitej podczas II wojny światowej – mówił prezydent RP. „Ofiary nie doczekały się pochówku” Zdaniem Karola Nawrockiego „fakty nie podlegają negocjacjom, nie zmieniają się wraz z polityczną koniunkturą czy potrzebą”. – Fakty są takie, że co najmniej 100 tysięcy polskich obywateli zostało zamordowanych przez UPA na Wołyniu, w Galicji Wschodniej, Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu, tylko dlatego, że byli Polakami lub Żydami czy innymi mniejszościami. Faktem jest, że ofiarami byli mieszkańcy wsi i miasteczek, całe rodziny, kobiety, dzieci i osoby starsze. (…) Zostali zamordowani brutalnie i bestialsko. Faktem jest również, że do dziś ofiary nie doczekały się godnego pochówku” – mówił prezydent. I właśnie dlatego, zdaniem Karola Nawrockiego, „nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy odwołującej się do zbrodniarzy z UPA ma znaczenie wykraczające daleko poza wewnętrzną sprawę Ukrainy”. A zdaniem głowy państwa, Ukraina zignorowała stanowisko Polski w tej sprawie. Oburzająca decyzja Wołodymyra Zełenskiego Nawrocki wskazał, że wydawało się, że w ostatnich latach udało się „osiągnąć postęp w sprawach, które przez dziesięciolecia pozostawały nierozwiązane”. To m.in. zgody na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej, Hucie Pieniackiej, czy Puźnikach. – Dlatego decyzja władz ukraińskich o gloryfikacji UPA jest nie tylko oburzająca. Jest również niezrozumiała i głęboko rozczarowująca. Uderza ona nie tylko w pamięć historyczną (…) Uderza w fundament pojednania. Uderza w przekonanie, że prawda może być wspólnym językiem naszych narodów – stwierdził prezydent. Jego zdaniem nie do zaakceptowania jest to, że część ukraińskich żołnierzy przeszkolonych przez polskie wojsko, „będzie służyć pod sztandarem UPA”. Czytaj także: Zełenski straci Order Orła Białego? „Nie zalecam decyzji nieprzemyślanych”Prezydent o pomocy Ukrainie Karol Nawrocki wyraźnie zaznaczył, że Order Orła Białego „jest symbolem najwyższego zaufania Rzeczypospolitej”. – Taki symbol wymaga nie tylko zasług, ale również szacunku dla wartości, które stanowią fundament naszej wspólnoty. Dlatego wobec zgody Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”, po konsultacji z Kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy – wyjaśnił. Jednocześnie Karol Nawrocki, podkreślił, że jego decyzja „nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu”. A Polska, jak wspierała, tak dalej będzie wspierała Ukrainę w walce z rosyjskim agresorem i zbrodniarzem Putinem. Nawrocki grozi zablokowaniem wejścia do UE Prezydent nie omieszkał jednak ostrzec, że Polska nie pozwoli, aby Ukraina weszła do Unii Europejskiej, jeżeli nie zmierzy z trudnymi kartami własnej historii. Wyraźnie zaznaczył, że „dzisiejsza decyzja ma nie tylko charakter symboliczny”. – Jest również sygnałem ostrzegawczym. Są granice, których w relacjach polsko–ukraińskich przekraczać nie wolno. Jest także apelem do naszych sąsiadów: wróćcie na drogę prawdy i wzajemnego szacunku – stwierdził Nawrocki. Wskazał także, że „w polskiej przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla czerwono-czarnych banderowskich flag” i „najwyższy czas usankcjonować to prawnie”. UPA znów dzieli Polaków i Ukraińców Polsko-ukraiński spór o historyczną pamięć rozgorzał na nowo pod koniec maja, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek sił zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”. Decyzja spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest oburzony. Stwierdził, że decyzja prezydenta Ukrainy dostarcza „najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”. Czytaj także: Przepychanka ws. orderu Zełenskiego trwa. „Nie możemy na to machnąć ręką”