Trwają kontrole. Premier Donald Tusk zapowiada pełne wyjaśnienie afery z warszawskiego Szpitala Południowego. W placówce odbywają się kontrole, sprawę bada prokuratura – wszystko po doniesieniach o szczególnym traktowaniu leczonych tam polityków Koalicji Obywatelskiej. Premier Donald Tusk wziął udział w konferencji prasowej w Brukseli po szczycie Rady Europejskiej. Zapewnił, że sprawa stołecznego szpitala nie zostanie zignorowana.– Mamy jedną sprawę w sądzie, drugą zajął się prokurator, będzie kontrola NIK-u, będzie audyt ze strony miasta Warszawa, więc tutaj nie ma żadnego ryzyka, że sprawa będzie zamieciona pod dywan. Niezależnie od tego, kogo będzie to kosztować, ma być ona wyjaśniona do końca – stwierdził szef rządu.Lekarz milioner rezygnuje i zawiesza sięWedług doniesień mediów ze specjalnej, uprzywilejowanej ścieżki na SOR-ze w Szpitalu Południowym mieli korzystać politycy Koalicji Obywatelskiej i ich krewni. Oddziałem kierował 28-letni Damian Kacprzyk, który w ubiegłym roku zarobił ponad półtora miliona złotych.Po aferze zarząd stołecznego szpitala został odwołany, a lekarz zwrócił szpitalowi pół miliona złotych. Zrezygnował też z funkcji radnego i złożył wniosek o zawieszenie w prawach członka Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie. W poniedziałek 15 czerwca odszedł z KO.Czytaj także: Natychmiastowa reakcja. Kacprzyk zwolniony ze Szpitala PołudniowegoPojawiły się też twierdzenia, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski miał informacje o nieprawidłowościach w placówce już rok temu. Polityk zdementował te doniesienia.