Stoją za nim ludzie dyktatora. Popularny kurort na kaukaskim wybrzeżu Morza Czarnego ma nową atrakcję. Zbudowany i sfinansowany przez zaufanych ludzi rosyjskiego despoty kurort „Bieły Mys” został właśnie otwarty. W Rosji określają go jako „winny Disneyland” Putina. Jak opisuje niezależny serwis The Moscow Times, kompleks zajmuje powierzchnię 42 tysięcy metrów kwadratowych bezpośrednio przy nadbrzeżu Gelendżyku. Zmieściło się tam muzeum wina, winiarnia „z największą kolekcją rosyjskich win”, dziesięć restauracji, kino, przystań jachtowa, a nawet... urząd stanu cywilnego. Partner Putina w judo, bankier i winiarska turystykaCo ciekawe, nikt nie kryje się z luksusową inwestycją. Nagrania z otwarcia krążą w rosyjskich mediach i kanałach propagandowych, licząc zapewne na przychody z turystyki. Media wiążą z obiektem kilka postaci z najbliższego otoczenia prezydenta Rosji. To m.in. Jurij Kowalczuk, udziałowiec Banku Rossija, oraz Tajmuraz Bolłojew, partner Putina w judo, który został właścicielem browaru Bałtika, skonfiskowanego grupie Carlsberg. The Insider wskazuje, że „Bieły Mys” to pierwsza z całej sieci inwestycji turystyki winiarskiej tworzonej przez biznesowo-polityczne zaplecze Władimira Putina. Kolejne kompleksy już powstają lub są w fazie projektowania. Chodzi m.in. o winiarski resort obok „pałacu Putina” także w Gelendżyku czy krymskich winnicach „Inkerman” i „Nowy Swiet”.Zobacz także: „Tajna dacza” Putina tuż przy granicy z Finlandią. Jest nagranie [WIDEO]Ostatni ze wspomnianych kompleksów zdecydowanie przyćmi rozmach inwestycji w Gelendżyku. „Nowy Swiet” ma zajmować powierzchnię 87 tysięcy metrów kwadratowych.