Ugainają się po miesiącach presji. Wolny rynek w socjalistycznej gospodarce? Kuba wypływa na nieznane wody. Nie jednak z własnej woli, a po miesiącach presji ze strony USA na wyspę. Jeśli zostaną wprowadzone w życie w takim kształcie, w jakim je uchwalono, będzie to największy zwrot w kubańskim modelu gospodarczym od kierowanej przez Fidela Castro rewolucji komunistycznej z 1959 roku – podkreśliła Agencja Reutera. Wzorem Chiny i WietnamPrezydent Kuby Miguel Diaz-Canel oświadczył, że kryzysowy pakiet reform, przygotowany przez Komitet Centralny Komunistycznej Partii Kuby (KPK), został opracowany na bazie doświadczeń Chin i Wietnamu, dwóch państw komunistycznych, które wprowadziły elementy wolnego rynku, zachowując jednopartyjny system rządów – zauważyła agencja AP. Przyjęte reformy zakładają otwarcie rynku dla prywatnych deweloperów, proponują przekształcenie państwowych firm w przedsiębiorstwa prywatne i umożliwiają wejście prywatnych banków na kubański rynek finansowy. Dopuszczają też sprzedaż własności państwowej krajowym i zagranicznym osobom i firmom. Nie jest jasne, w jakim czasie, ani jakimi metodami zmiany te mają zostać wprowadzone. Przed głosowaniem Diaz-Canel powiedział parlamentarzystom, by zachowali wiarę w socjalistyczną przeszłość Kuby.– Nie rezygnujemy z socjalizmu – zaznaczył prezydent. Kuba: gospodarka na skraju załamaniaKubańska gospodarka, zbiurokratyzowana i nieefektywna, z trudem radziła sobie już od czasu upadku ZSRR, ale zaostrzenie sankcji przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa pchnęło ją na granicę załamania. Po miesiącach presji, w tym blokady dostaw ropy naftowej, Kuba ma niewielkie pole manewru – oceniła Agencja Reutera. Diaz-Canel powiedział parlamentarzystom, że decyzja o otwarciu gospodarki „nie jest związana z negocjacjami” pomiędzy Kubą a USA. Negocjacje te rozpoczęły się w tym roku, ale od pewnego czasu wydaje się, że utknęły w martwym punkcie. Media: USA przygotowują atak na KubęWedług portalu Politico Pentagon od miesięcy rozmieszcza żołnierzy i uzbrojenie, by USA mogły przeprowadzić atak na Kubę. Trump sugerował, że interwencja wojskowa nie będzie konieczna, choć jednocześnie zapowiadał „wzięcie” wyspy lub zmianę rządzącego tam reżimu. Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w Białym Domu, że amerykańska administracja obserwuje działania władz Kuby, by ocenić, jak na nie odpowiedzieć. – Jeśli podejmą mądre decyzje, będziemy mieć z wyspą o wiele lepsze stosunki – dodał. Zobacz także: Radioaktywny cez zniknął z laboratorium. Alarm w Argentynie