Dawid Kacprzyk próbuje ograniczyć wizerunkowe straty. Cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego został odwołany w związku nieprawidłowościami, do jakich miało dochodzić w kierowaniu placówką. Lekarz Dawid Kacprzyk zrezygnował z funkcji radnego dzielnicy Ursus, a szpitalowi, w którym już nie pracuje, zwrócił pół miliona złotych – relacjonuje „19.30”. Dawid Kacprzyk, lekarz bez specjalizacji, w Warszawskim Szpitalu Południowym w rok zarobił 1,6 mln złotych. Teraz próbuje ograniczyć wizerunkowe starty – w czwartek zrezygnował z mandatu radnego, złożył też wniosek zawieszenie w prawach członka warszawskiej izby lekarskiej. Ponadto skorygował 33 faktury i na konto szpitala zwrócił część wynagrodzenia – pół miliona złotych. – Zakładamy, że ta decyzja związana jest z jego świadomością, że działał niezgodnie z prawem i przepisami – ocenił premier Donald Tusk.Czytaj także: Szpital Południowy pod lupą. „Nie będziemy niczego zamiatać pod dywan”Cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego został w czwartek odwołany w związku nieprawidłowościami, do jakich miało dochodzić w kierowaniu placówką. O odwołaniu zarządu Warszawskiego Szpitala Południowego poinformował na portalu X prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Zaznaczył, że stało się to na jego wniosek, a nową prezeską zarządu placówki zostanie Aneta Gomółka-Siembora.Jej pierwszym i najważniejszym zadaniem będzie ścisła współpraca ze wszystkimi instytucjami zaangażowanym w wyjaśnianie nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w zarządzaniu placówką.Salonik VIP w szpitalu?Nieprawidłowości to także sprawa rzekomego saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.Stołeczny ratusz, który jest właścicielem szpitala, zaprzecza medialnym doniesieniom. W oświadczeniu czytamy, że pomieszczenie należy do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa i że Kacprzyk wykorzystywał je samowolnie.Szef MSWiA Marcina Kierwiński podkreśla, że „jeżeli jakakolwiek osoba łamała prawo, to będzie za to odpowiadać; co do tego nie ma żadnych wątpliwości”.Kontrola NIK w szpitalu – Będziemy dochodzić prawdy i żądamy ujawnienia prawdy, kto z tego saloniku korzystał – mówi Przemysław Czarnek (PiS)– Mamy zapowiedzianą kontrolę NIK, mamy prokuratura w tej chwili w Szpitalu Południowym. NIK ma się przyjrzeć się wszystkim instytucjom, w których mogło dochodzić do podobnych – nieprawidłowości. – zapewnia premier Donald Tusk. Niezależnie od audytów i kontroli, rząd chce jak najszybciej zmienić przepisy. Chodzi o zbieranie informacji o zarobkach medyków. Głosowanie w sprawie przygotowanej przez gabinet Donalda Tuska ustawy już w piątek.