Szef CBŚP kandydatem na wiceszefa CBA. Po prezydenckim wecie ustawy zakładającej likwidację CBA służba ma zostać wzmocniona. Nadinsp. Cezary Luba, obecny komendant Centralnego Biura Śledczego Policji, otrzymał pozytywną opinię sejmowej komisji ds. służb specjalnych jako kandydat na stanowisko zastępcy szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Komisja jednogłośnie poparła jego kandydaturę. Podczas posiedzenia komisji parlamentarzyści rozmawiali z Cezarym Lubą, a następnie wydali pozytywną opinię w sprawie jego kandydatury.Przewodniczący komisji Marek Biernacki (PSL-TD) podkreślał, że Luba jest funkcjonariuszem z wieloletnim doświadczeniem i znaczącym dorobkiem w walce z przestępczością zorganizowaną.– To osoba bardzo zasłużona w pracy w policji. Pamiętam go z czasów, gdy rozbijane były grupy przestępcze, m.in. mafia pruszkowska i inne gangi – mówił przewodniczący komisji.Biernacki przypomniał również, że Luba zdobywał doświadczenie poza granicami kraju. Był m.in. szefem polskiego kontyngentu policyjnego w Mitrowicy.Ma wzmocnić współpracę CBA z policjąPrzewodniczący komisji wskazał, że Cezary Luba jako szef CBŚP przez ostatnie dwa lata współpracował z obecnym szefem CBA Tomaszem Strzelczykiem.Jego zdaniem nominacja może usprawnić działanie Biura i stworzyć skuteczny duet kierowniczy.– CBA musi istnieć, dlatego należy wzmacniać tę formację, aby mogła skutecznie walczyć z korupcją – zaznaczył Biernacki.Obecnie Tomasz Strzelczyk nie ma zastępcy. W związku z planami likwidacji Biura dwa stanowiska wiceszefów pozostawały nieobsadzone.Czytaj także: Cały zarząd Szpitala Południowego w Warszawie odwołanyKandydaturę wskazał minister koordynator służbInformację o rekomendowaniu Cezarego Luby na stanowisko zastępcy szefa CBA przekazał w czwartek w mediach społecznościowych minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.Polityk wyjaśnił, że po zawetowaniu przez prezydenta ustawy przewidującej likwidację CBA konieczne stało się powołanie co najmniej jednego zastępcy szefa Biura.Siemoniak ocenił, że doświadczenie Luby ma zagwarantować ścisłą współpracę CBA z policją i prokuraturą, a także zapewnić apolityczne wykonywanie zadań służby.Wieloletnia kariera w policjiCezary Luba objął stanowisko komendanta CBŚP w lutym 2024 r. Jest absolwentem dziennikarstwa i nauk politycznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie.W policji służy od 1992 r. Karierę rozpoczynał w pionie kryminalnym siedleckiej komendy wojewódzkiej. Od 2005 r. był związany z Centralnym Biurem Śledczym, gdzie pełnił m.in. funkcję zastępcy naczelnika, a później naczelnika wydziału zajmującego się zwalczaniem zorganizowanej przestępczości narkotykowej.W latach 2014–2021 pracował w Kosowie w ramach misji Unii Europejskiej dotyczącej praworządności. Był ekspertem polskiego kontyngentu policyjnego, a następnie zastępcą szefa misji.Czytaj także: Zbrodnia w Białej Podlaskiej. „Pierwszy przypadek takiego zabójstwa”Przyszłość CBA wciąż przedmiotem sporuKandydatura Luby pojawia się w czasie sporu dotyczącego przyszłości Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Koalicja rządząca dążyła do likwidacji tej służby. Przyjęta przez parlament ustawa zakładała, że CBA zakończy działalność 1 października 2026 r., a jego kompetencje przejmą m.in. policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Krajowa Administracja Skarbowa.11 maja prezydent Karol Nawrocki zawetował jednak ustawę likwidującą Biuro.Zgodnie z przepisami zastępców szefa CBA powołuje i odwołuje premier na wniosek szefa Biura, po zasięgnięciu opinii sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Opinia komisji nie jest dla premiera wiążąca.Komisja analizuje także działalność służbPodczas czwartkowego posiedzenia komisja zajmowała się również sprawozdaniem i budżetem CBA za 2025 r. Opinia w tej sprawie ma zostać przyjęta po zakończeniu cyklu spotkań dotyczących działalności służb specjalnych.Komisja analizowała już informacje dotyczące Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, a 1 lipca ma omówić działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu.Czytaj także: Niepokojące sceny w Sejmie. Dyskusja zakończona zasłabnięciem posłanki