Były premier Węgier w Brukseli. Były premier Węgier Viktor Orban zniknął po kwietniowej porażce w wyborach parlamentarnych. Oświadczenia wygłaszał głównie w mediach społecznościowych. W środę został zatrzymany przez węgierskich dziennikarzy w Brukseli, lecz unikał konkretnych odpowiedzi. Odkąd w kwietniu Viktor Orban po 16 latach utracił władzę, komunikował się głównie za pośrednictwem postów na Facebooku. Nie pojawił się nawet podczas uroczystości przekazania władzy Tiszy Petera Magyara ani na inauguracyjnej sesji parlamentu.W środę były premier Węgier pojawił się na spotkaniu grupy Patriots for Europe w Brukseli, gdzie spotkał się z dziennikarzami. – Pomimo porażki wyborczej na Węgrzech, siły patriotyczne w Europie nadal nabierają rozpędu – przekonywał.Dowodził, że jego porażka stworzyła nową sytuację na Węgrzech, ale nie zmienia to „historycznego” faktu, że organizacje, partie i wspólnoty patriotyczne rosną w siłę w całej Europie. – Żadna porażka wyborcza nie zatrzyma tego procesu – podkreślił.Orban: Fidesz jest partią patriotycznąCytowany przez dziennik „Nepszava” polityk odrzucił oskarżenia, że działał na rzecz Kremla. – W wyborach nie startowała żadna partia prorosyjska, startowały partie węgierskie, Fidesz jest partią patriotyczną, prowadzimy politykę prowęgierską – zapewniał.Dziennikarz portalu 444.hu zapytał z kolei Orbana, czy żałuje, że skupił się zbytnio na wizjach zamiast na stanie podstawowych usług na Węgrzech. Odpowiedział, że bez wizji nie da się zająć drobiazgami i „trzeba zdecydować, czy jest się woźnym, czy premierem”.Pojawił się też temat korupcji. Według lidera Fideszu obawy dotyczące korupcji zostały skutecznie rozwiązane, ale na pytanie portalu Telex.hu w tej sprawie udzielił żadnej merytorycznej odpowiedzi. Wyraźnie natomiast stracił opanowanie i odmówił odpowiedzi na kolejne pytania portalu. Serwis ujawnił, że z Brukseli poleci na kilka dni za ocean, by obejrzeć mecze finałów mistrzostw świata. Reprezentacja Węgier się nie zakwalifikowała.Czytaj także: Orban nie wróci. Węgry zmieniają konstytucję