Ukraina ujawnia dokument. W ataku drona na autokar z białoruską drużyną piłkarską w rosyjskim Briańsku zginęła jedna osoba, zaś siedem zostało rannych, w tym dzieci. Kreml i Mińsk z miejsca oświadczyły, że odpowiada za niego Ukraina. Kijów ujawnił dokument, z którego wynika, że za atakiem stoją Rosjanie. Do incydentu doszło w środę. W wyniku ataku drona zginęła kobieta współpracująca z młodzieżową drużyną piłkarską z Białorusi, która jechała na wakacje. Siedem osób zostało rannych, w tym czworo dzieci – przekazał gubernator obwodu briańskiego Jegor Kowalczuk.W czwartek białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało chargé d'affaires Ukrainy i wręczyło mu notę protestacyjną. Rzecznik prasowy resortu Rusłan Warankow oświadczył, że incydent był „potworną zbrodnią”. „Republika Białorusi stanowczo potępia ten nieludzki akt terrorystyczny, który nie może i nie ma żadnego usprawiedliwienia” – podkreślał.– Nie spieszymy się z wyciąganiem jakichkolwiek wniosków, ale wyraźnie stwierdzamy, że jest to dron ukraińskiego pochodzenia. To ukraiński dron – oświadczył białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka. Zlecił dochodzenie w tej sprawie. – Ten przypadek musi zostać zbadany. Wspólnie z Rosjanami. Są gotowi nam pomóc – dodał.Rosja wysyła sygnał Łukaszence?Już w środę pojawiły się wątpliwości, czy faktycznie Ukraina stoi za atakiem. Portal Nexta podał, że według obserwatorów za atak drona mógł być odpowiedzialny Kreml. Mogła to być próba przypomnienia Łukaszence, co grozi Białorusi za zbyt daleki zwrot przeciwko Rosji.Ukraiński rzecznik praw obywatelskich Dmytro Łubiniec poinformował, że „w związku z rozprzestrzenianiem się informacji o ataku na autokar z dziećmi” w Rosji skontaktował się z Mińskiem. – Otrzymałem podstawowe informacje o tym incydencie. Ukraina nie ma nic wspólnego z tym zdarzeniem – przekazał. Zapewnił, że Siły Obrony Ukrainy nie atakują obiektów cywilnych ani ludności cywilnej.„Na terenie Federacji Rosyjskiej ukraińscy żołnierze atakują wyłącznie cele wojskowe. W przeciwieństwie do Rosji, która codziennie atakuje ukraińskie miasta, budynki mieszkalne i zabija ludność cywilną, Ukraina postępuje zgodnie z normami międzynarodowego prawa humanitarnego” – zaznaczył Łubiniec. Nie wykluczył, że w związku z tym tragicznym wydarzeniem Moskwa prowadzi operację dezinformacyjną.Ukraińska armia: To kremlowska prowokacjaRównież Sztab Generalny Ukrainy nazwał wcześniej twierdzenia o ukraińskim ataku na autobus przewożący białoruskie dzieci w obwodzie briańskim „kremlowską prowokacją informacyjną”. Wskazał, że w momencie zdarzenia nie było ataków ukraińskich bezzałogowców na obwód briański.W czwartek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oświadczyła, że przechwyciła winie Kijowa. Jest to raport informacyjny z państwowego centrum monitoringu obwodu briańskiego Bezpieczny Region. Dokument datowany na 17 czerwca – podaje SBU – został pozyskany w ramach działań kontrwywiadowczych.W komunikacie potwierdzono, że w momencie incydentu z autokarem w przestrzeni powietrznej tego obszaru nie było ukraińskich dronów. Służba stwierdziła, że „ma podstawy sądzić, że atak na autokar był operacją specjalną rosyjskich służb specjalnych”.Czytaj także: Łukaszenka publicznie zrugał ministra sportu. „Dawaj rezultaty!”