Pete Hegseth w Brukseli. Stany Zjednoczone dokonają przeglądu swojej armii i baz w Europie – zapowiedział szef Pentagonu Pete Hegseth, który w czwartek weźmie udział w spotkaniu ministrów obrony państw NATO. Sekretarz wojny USA karci przy tym sojuszników za – jak uznał – niewypełnienie zobowiązań ze szczytu w Hadze, czyli przede wszystkim nakładów na obronność. – Przegląd obecności sił zbrojnych USA i ich baz w Europie niektóre kraje Sojuszu obleją, inne zdadzą go celująco – stwierdził Hegseth. Artykuł aktualizowany.– Europa może i musi wziąć na siebie główną odpowiedzialność za swoją obronę konwencjonalną, zgodnie z obietnicą złożoną na szczycie (NATO) w Hadze, a przy okazji zapewnić Europie bezpieczeństwo obronne przyszłym pokoleniom. Wiemy, że nasi sojusznicy są w stanie to zrobić, i nadszedł na to czas – powiedział Hegseth podczas spotkania ministrów obrony NATO w Brukseli.Zaznaczył przy tym, że niektóre kraje Sojuszu nie wskazały jeszcze wiarygodnej ścieżki, zgodnie z którą zamierzają wypełnić swoje zobowiązania ze szczytu w Hadze w 2025 roku.– W przyszłości nasze coroczne składki członkowskie w NATO będą uzależnione od realizacji przez inne kraje ich celów w zakresie wydatków na obronę. Tam, gdzie inni sojusznicy nie będą wydawać pieniędzy w trybie pilnym, nasze składki spadną. NATO będzie działać w obie strony – oświadczył szef Pentagonu.Zobacz także: USA robią krok w tył. NATO musi uzupełnić luki