Póki trwa wojna, zmiany nie będzie. Zdecydowana większość Ukraińców oczekuje powojennej reformy rządu. Rośnie też odsetek liczących na odsunięcie Wołodymyra Zełenskiego. W jednym niemal wszyscy są zgodni: żadnych zmian, póki trwa wojna. Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS) w najnowszym badaniu pytał Ukraińców o ich oczekiwania względem okresu po zakończeniu wojny. Jak wskazują autorzy sondażu, konsekwentny jest jedynie sprzeciw wobec przeprowadzenia wyborów przed końcem konfliktu. Trzy lata temu, gdy Ukraina jeszcze przyzwyczajała się do wojennej rzeczywistości, zjednoczenie wokół rządu i prezydenta było niemal niezachwiane. Ale nawet wówczas, 73 proc. badanych liczyło, że po zakończeniu wojny będzie należało zreorganizować któryś ze szczebli władzy centralnej. Dziś ten odsetek wzrósł do 88 procent. Tych zmian oczekują Ukraińcy. Nowy sondażJeśli chodzi o zmiany w parlamencie, to dziś jego reformy domaga się 83 proc. ankietowanych (wobec 69 proc. trzy lata temu). Jeszcze większy wzrost dotyczy samego rządu, którego zmiany oczekuje 74 proc. Ukraińców (wzrost o 27 pkt. proc.) . Największe kłopoty w tym kontekście notuje prezydent. Trzy lata temu w badaniu KIIS za zmianą prezydenta – po zakończeniu wojny – opowiadał się zaledwie co czwarty Ukrainiec (23 proc.). Dziś ten wskaźnik to już 67 procent, a więc grono zwolenników odsunięcia Wołodymyra Zełenskiego zwiększyło się blisko trzykrotnie. Zjednoczeni wokół Zełenskiego. Ale nie na zawszeCytowany przez portal Ukrainska Pravda Anton Hruszecki, dyrektor wykonawczy Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii, zauważył, że z jednej strony większość Ukraińców nadal ufa prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu, choć są to głównie Ukraińcy nastawieni propatriotycznie, dla których ważne jest zjednoczenie się wokół prezydenta w czasie egzystencjalnej wojny z Rosją. „Widzą podstawy do krytyki prezydenta – i są bardziej wrażliwi na przykład na wszelkie hipotetyczne naruszenia zasady trójpodziału władzy – ale unikają bezkompromisowej konfrontacji z nim, ponieważ priorytetem jest przetrwanie w czasie wojny. Jednocześnie, po wojnie, w czasie pokoju, ci sami ludzie chcieliby widzieć na stanowisku prezydenta kogoś z nowego pokolenia przywódców” – powiedział Hruszecki. Zobacz także: Kłęby dymu nad Moskwą. „Przebili się przez wielowarstwową obronę”Badanie KIIS przeprowadzono w dniach od 7 maja do 3 czerwca 2026 r. za pomocą wywiadów telefonicznych we wszystkich regionach Ukrainy kontrolowanych przez rząd. W badaniu wzięło udział łącznie 1000 pełnoletnich respondentów.