Możliwa awaria silnika. Rosyjski samolot pasażerski linii Smartavia nadał sygnał SOS i zniknął z radaru. Wkrótce pojawił się ponownie i wykonał awaryjne lądowanie – podają rosyjskie media. Do incydentu doszło w środę wieczorem. Odrzutowiec pasażerski Boeing 737-800 wystartował z Soczi i miał lecieć do Archangielska. Nad Morzem Czarnym pilot nadał sygnał 7700. Kod ten wskazuje na sytuację awaryjną lub niebezpieczeństwo na pokładzie.Samolot zniknął z radaru i po chwili ponownie się na nim pojawił. Media informują, że prawdopodobnie zrzucał paliwo przed awaryjnym lądowaniem na lotnisku w Soczi. Po godzinie 23:30 poinformowano, że Boeing bezpiecznie wylądował. Zapewniono, że nikt nie ucierpiał.Wstępne doniesienia wskazują, że przyczyną sygnału SOS była awaria silnika.Sankcje uderzyły w rosyjski sektor lotniczyZachodnie sankcję nakładane po agresji na Ukrainę dotknęły między innymi rosyjski sektor lotniczy. Przewoźnicy stracili legalny dostęp do części zamiennych. To wpływa na bezpieczeństwo i niezawodność floty. Coraz częściej dochodzi do wypadków i katastrof lotniczych. Linie lotnicze efekcie muszą sięgać po wysłużone samoloty, pamiętające nawet czasy sowieckie.We wrześniu ubiegłego roku Rosja zwróciła się do Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO) o złagodzenie wymogów dotyczących utrzymania zdatności do lotu maszyn Boeing i Airbus. Jednocześnie nie udaje się zastąpić ich konstrukcjami krajowymi – z 15 samolotów planowanych do dostarczenia w 2025 roku przekazano jedynie jeden.Czytaj także: Rosja musi sięgać po stare samoloty. Wiele od dawna nie lata