Ukraińcy trafili dronami w rafinerię. Gęste kłęby dymu i płomienie były widoczne rano w południowo-wschodniej dzielnicy Moskwy. Informuje o tym Reuters, powołując się na świadka. Na razie nie ustalono, co było źródłem pożaru. W tym rejonie znajduje się moskiewska rafineria ropy naftowej. Krążące w internecie nagrania pokazują pożar na terenie rafinerii ropy naftowej w Kapotni. Nad miastem unoszą się ogromne słupy gęstego, czarnego dymu, widoczne z różnych części Moskwy. Wcześniej władze Moskwy podały, że w kierunku miasta leciało kilkadziesiąt dronów. Wszystkie miały zostać zestrzelone.„Siły obrony powietrznej nadal odpierają zmasowany atak. Kilka dronów zdołało dotrzeć do Moskiewskiej Rafinerii Ropy Naftowej. Podejmowane są działania mające na celu złagodzenie skutków ataku” – napisał burmistrz Moskwy Siergiej Sobianin około godziny 6:00 w czwartek.W sieci pojawiły się też nagrania z eksplozji zbiornika w moskiewskiej rafinerii. Pokrywa dosłownie wyleciała w powietrze. Odłamki zestrzelonych dronów spadły na teren centrum handlowego Sadovod, uszkadzając jeden z budynków.Zełenski: To odpowiedź na ataki na nasze miasta„Tej nocy nasze sankcje dalekiego zasięgu ponownie dotarły do regionu moskiewskiego: po raz drugi w tym tygodniu trafiona została moskiewska rafineria naftowa. Zaatakowano również cele w regionie rostowskim oraz na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy. To całkowicie sprawiedliwa odpowiedź na rosyjskie uderzenia w nasze miasta i społeczności, a także kolejny ważny rezultat pracy naszych żołnierzy wymierzonej w obiekty, które napędzają rosyjską machinę wojenną” – napisał Zełenski na platformie X.Prezydent zaznaczył, że w ostatnich dniach wszyscy partnerzy Ukrainy podkreślali celność i skuteczność ukraińskich uderzeń. „Czas kończyć tę wojnę, a Rosja musi podjąć niezbędne kroki dyplomatyczne” – stwierdził Zełenski.Zobacz także: Oresznik ma poważne wady. Ujawniono korespondencję producentów