Mija cele o dziesiątki kilometrów. Hipersoniczny pocisk Oresznik jest obarczony poważnymi wadami technicznymi. Rakieta może mijać cele o dziesiątki kilometrów. Ujawnione dokumenty pokazują, że problemy wynikają z omijania w procesie projektowym ważnych procedur jakości, aby dotrzymać rygorystycznych terminów wyznaczonych przez Władimira Putina. Tezę tę może potwierdzać ostatni atak Oresznikiem przez Federację Rosyjską. Podczas zmasowanego uderzenia na Ukrainę w nocy z 23 na 24 maja wojska rosyjskie wystrzeliły dwie rakiety balistyczne tego typu. Jedna z nich przedwcześnie spadła w pobliżu okupowanego Doniecka. Główne uderzenie było tymczasem skierowane na miasto Biała Cerkiew, gdzie według danych prokuratury, zniszczeniom uległy zabudowania garażowe oraz część fabryki, a celem najprawdopodobniej było lokalne lotnisko.Władimir Putin wiąże duże nadzieje z OresznikiemOresznik to pocisk hipersoniczny poruszający się nawet pięć razy szybciej niż prędkość dźwięku. Pocisk może być wyposażony w napęd jądrowy i ma szacowany zasięg do 5500 kilometrów. Może dotrzeć do celów w Europie Zachodniej w ciągu kilkunastu minut.Ukraina obecnie nie posiada systemów obronnych, by przechwycić Oresznika. Rosja po raz pierwszy wystrzeliła rakietę w kierunku Ukrainy w 2024 roku. Czytaj także: Zmasowany atak Rosjan. Użyli rakiety „Oresznik”Prezydent Rosji Władimir Putin wiąże od dawna duże nadzieje z tą bronią. Kilka razy ogłaszał już jej gotowość bojową. Oficjalnym terminem zakończenia prac nad Oresznikiem był koniec 2025 roku. Dla konstruktorów rakiety była to bardzo wysoko zawieszona poprzeczka.Oresznik nie trafia w cel. Problem z kluczowym komponentem – GU-503Tajne dokumenty, do których dotarła ukraińska grupa badawcza i analityczna Dallas Analytics, wskazują, że pocisk ma poważne wady. Według analityków Oresznik mija cele o dziesiątki kilometrów z powodu problemów z kluczowym komponentem – GU-503.GU-503, jak podaje portal The Kyiv Independent, to żyroskop, który można uznać za „organ równowagi” rakiety. Bez tego urządzenia rakieta jest jak bez steru, więc pocisk szybko się obraca lub zbacza z kursu. „Bez doskonale działającego żyroskopu broń faktycznie lata na ślepo” – podsumowuje raport Dallas Analytics. Czytaj także: Hipersoniczne rakiety na Białorusi? Putin i Łukaszenka prężą muskułyUkraińska grupa analityków zdobyła wewnętrzną korespondencję między dwiema rosyjskimi firmami zbrojeniowymi produkującymi Oresznika. List z marca 2025 roku wskazuje, że GU-503 nie jest produkowany na dużą skalę od lat, a sprzęt potrzebny do kalibracji i testowania części pochodzi z lat 70.Rosjanie mają tylko jednego OresznikaWedług dokumentów producenci nie wymienili starych części na nowsze, więc żyroskop Oresznika jest przestarzały. Dallas Analytics twierdzi, że producenci byli zmuszeni do omijania niektórych standardowych procedur kontroli jakości, aby dotrzymać rygorystycznych terminów Kremla. Efekt to obecne problemy Oresznika z trafianiem w cel.Amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW) informuje też, że Rosjanie obecnie dysponują tylko jedną rakietą Oresznik w swoim arsenale. Ale Putin podobno wydał rozkaz produkcji kolejnych pocisków. Niebawem może się okazać, czy udało się opanować problem z usterkami tej broni. Czytaj także: Rakiety Oriesznik dla Wenezueli? Kreml chce zbroić sojusznika do starcia z USA