Liczne zastrzeżenia. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zdecydował o nienadawaniu biegu prezydenckiemu projektowi ustawy dotyczącym zmian w sądownictwie i prawa do sądu. Jak uzasadnił, decyzja wynika z opinii prawników sejmowych oraz krytycznej oceny Komisji Weneckiej, która wskazała na liczne zastrzeżenia wobec proponowanych rozwiązań i zaleciła wstrzymanie dalszych prac nad projektem. Weto prezydenta i własna inicjatywa legislacyjnaW drugiej połowie lutego prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która przewidywała m.in. powrót do wyboru sędziowskich członków Rady przez wszystkich sędziów. Obecnie, zgodnie z rozwiązaniami wprowadzonymi za rządów PiS, członkowie sędziowscy KRS są wybierani przez Sejm.Kancelaria Prezydenta RP informowała wówczas, że prezydent skierował do Sejmu własny projekt ustawy dotyczący przywrócenia prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.Opinia Komisji WeneckiejPodczas środowej konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu marszałek Włodzimierz Czarzasty przypomniał, że projekt prezydencki został skierowany do Komisji Weneckiej – organu doradczego Rady Europy w sprawach prawa konstytucyjnego.Jak poinformował, Komisja wysłuchała stanowisk przedstawiciela Sejmu – przewodniczącego sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka posła Pawła Śliza (Polska 2050), wiceministra sprawiedliwości Dariusza Mazura oraz przedstawiciela prezydenta – ministra Karola Rabendy. Wcześniej odbyła się także wizyta studyjna przedstawicieli Komisji w Polsce, podczas której omawiano szczegółowe rozwiązania zawarte w projekcie. Czytaj także: Żurek komentuje prezydenckie weto. „Ubrał się diabeł w ornat”Zastrzeżenia do projektuMarszałek Sejmu przekazał, że otrzymał opinię Komisji Weneckiej, która kompleksowo oceniła projekt prezydencki i przedstawiła szereg zastrzeżeń.Dotyczyły one m.in. przepisów:• zakazujących kwestionowania konstytucji oraz ustaw dotyczących ustroju sądów i Trybunału Konstytucyjnego,• zakazujących oceny legalności powołania sędziów,• przewidujących nieważność orzeczeń wydanych przy kwestionowaniu statusu sędziego,• wprowadzających obowiązek oświadczeń sędziów o członkostwie w organizacjach,• ustanawiających odpowiedzialność cywilną i karną,• oraz przenoszących kompetencje ogłaszania konkursów sędziowskich z ministra sprawiedliwości na prezydenta.Ocena Komisji Weneckiej– Komisja Wenecka przedstawiła szerokie uzasadnienie powyższych uwag i zastrzeżeń, dostrzegła kryzys w porządku polskim, wyraziła zaniepokojenie impasem między skrajnie spolaryzowanymi siłami politycznymi w Polsce – powiedział marszałek Sejmu.Dodał również, że w ocenie Komisji projekt prezydencki mógłby pogłębić obecny kryzys. Jednocześnie Komisja zaleciła Polsce „zaniechanie dalszych prac nad prezydenckim projektem ustawy” dotyczącym sądownictwa.Decyzja o wstrzymaniu prac– W związku z (...) opiniami biur sejmowych, prawników sejmowych, polskich opinii oraz opinii Komisji Weneckiej - ale zwracam uwagę, że przede wszystkim naszych prawników – nie nadaję biegu projektowi ustawy – poinformował Czarzasty. – Temat uważam za zakończony – oświadczył.Czytaj także: „Akt naprawy” czy „dzieło szaleństwa”? Burzliwa debata o sądachCharakter opinii i dalsze działaniaOpinia Komisji Weneckiej została przyjęta podczas sobotniej sesji plenarnej. Sporządzono ją wspólnie z Dyrekcją Generalną ds. Praw Człowieka i Praworządności (DGI) Rady Europy. Choć nie ma ona charakteru wiążącego, jest brana pod uwagę przez instytucje Unii Europejskiej.Projekt prezydencki trafił do Komisji Weneckiej decyzją marszałka Sejmu. Przy jego przekazaniu Czarzasty wskazywał, że wstępne analizy sejmowych prawników sugerują, iż projekt „narusza niezawisłość sędziowską i trójpodział władzy”. Podkreślał także, że „projekt przewiduje kary pozbawienia wolności dla sędziów, do 10 lat, za odmowę zasiadania we wskazanym składzie sędziowskim” oraz że dokument jest „napisana w sposób niechlujny i wymaga wielkiej poprawy”.Założenia projektu prezydenckiegoW uzasadnieniu projektu wskazano, że jego celem jest przywrócenie respektowania porządku konstytucyjnego. Podkreślono również, że ma on przeciwdziałać „bezprawnym próbom podważania nominacji sędziowskich udzielonych na wniosek KRS z uwagi na niezgodną z przepisami konstytucji i orzecznictwa TK praktykę orzeczniczą”.Projekt zakłada także, że sędzia i asesor:• „nie może kwestionować istnienia konstytucyjnych organów państwa, podważać ich kompetencji i umocowania”,• „nie może kwestionować orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego ani podważać ich istnienia lub skuteczności”,• „nie może dokonywać oceny skuteczności uchwał podejmowanych w sprawach indywidualnych przez Krajową Radę Sądownictwa”.Czytaj także: Obrońca Ziobry stał za projektem reformy sądownictwa? Pałac reagujeOdpowiedzialność karna i zapowiedź referendumW projekcie przewidziano również odpowiedzialność karną „za działania godzące w konstytucyjny ustrój państwa i prawidłowe funkcjonowanie organów wymiaru sprawiedliwości”. Jak wskazano, „przepisy te mają na celu zapewnienie ochrony ustrojowej sądów oraz zapobieganie świadomym naruszeniom prawa przez funkcjonariuszy publicznych”.Prezydent Nawrocki zapowiedział w połowie lutego, że jeśli propozycja dialogu zostanie odrzucona, zwróci się do obywateli z wnioskiem o referendum w sprawie „przywrócenia normalności w funkcjonowaniu sądów”.Czytaj także: „Będzie panował chaos”. Prokurator o projekcie prezydenta