Sprawą zajmie się FIFA. Reprezentacja Korei Południowej znalazła się w centrum niecodziennego incydentu przed meczem przeciwko Meksykowi. Podczas zamkniętego treningu nad boiskiem pojawił się dron, który – zdaniem działaczy kadry – mógł służyć do potajemnego nagrywania zajęć. Sprawa została zgłoszona FIFA oraz meksykańskim służbom. Mimo podjętych środków ostrożności, kilka minut po rozpoczęciu rozgrzewki ochrona drużyny Korei Południowej zauważyła drona unoszącego się nad boiskiem. Poinformowano meksykańskie służby.Dron nad zamkniętym treningiem Korei Południowej. FIFA wszczyna działaniaUruchomiono system zakłócający sygnał, który doprowadził do utraty kontroli nad urządzeniem i jego upadku w pobliżu ośrodka treningowego. Zanim jednak na miejsce dotarła policja, pojawiło się dwóch mężczyzn, którzy prawdopodobnie obsługiwali drona. Zabrali urządzenie i odjechali.Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez ekipę filmową reprezentacji.Po incydencie ochrona FIFA współpracująca z reprezentacją Korei Południowej zwróciła się do meksykańskiej policji o wszczęcie dochodzenia.Przedstawiciel związku podkreślił, że dron pojawił się jeszcze przed rozpoczęciem właściwej części treningu poświęconej taktyce, dlatego nie doszło do ujawnienia kluczowych założeń przygotowanych na mecz z Meksykiem.Według dziennikarzy OSEN incydent doprowadził do zaostrzenia środków bezpieczeństwa wokół drużyny prowadzonej przez Hong Myung-bo.Korea Południowa rozpoczęła mundial od zwycięstwa 2:1 nad Czechami, dzięki czemu zrównała się punktami z Meksykiem na czele grupy A. Bezpośrednie starcie obu zespołów odbędzie się 19 czerwca na stadionie Akron.Czytaj także: Historyczny wyczyn Jordanii, ale Austria górą. Zobacz skrót meczu