W tle prowokacje Roberta Bąkiewicza w Berlinie. – Prowokacje Roberta Bąkiewicza i w Polsce, i za granicą służą Federacji Rosyjskiej, to jest realizacja strategii niebezpieczeństwa państwa polskiego – mówił w Sejmie wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że „Niemcy pozostają ważnym sojusznikiem Polski” i zapowiedział podpisanie nowej umowy o współpracy obronnej między Warszawą a Berlinem. Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w Sejmie, że bezpieczeństwo Polski wymaga utrzymywania dobrych relacji ze wszystkimi kluczowymi sojusznikami.– Wektor polskiego bezpieczeństwa jest zwrócony m.in. w kierunku USA i Skandynawii, ale i wobec naszego sojusznika, jakim dzisiaj są Niemcy – powiedział szef MON.Spór w Sejmie po wydarzeniach w BerlinieTemat relacji polsko-niemieckich pojawił się podczas posiedzenia Sejmu po zatrzymaniu we wtorek w Berlinie członków nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic, w tym Roberta Bąkiewicza.Działacze próbowali umieścić krzyż przy tymczasowym pomniku w centrum Berlina upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej i niemieckiej okupacji.Politycy PiS domagali się wyjaśnień ze strony rządu i reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Poseł Przemysław Czarnek ocenił, że zatrzymanie działaczy było wydarzeniem „bez precedensu” i zaapelował o zwołanie Konwentu Seniorów oraz przyjęcie wspólnej deklaracji w tej sprawie.Jego zdaniem polski rząd powinien domagać się wyjaśnień od strony niemieckiej, a ambasador Niemiec powinien zostać wezwany do MSZ.Czytaj także: Sztuczna inteligencja wkracza do polskich szkół. Miliardy na laboratoriaMON: opieka konsularna została zapewnionaKosiniak-Kamysz poinformował, że zatrzymanym zapewniona została pomoc konsularna. – Taka opieka jest udzielana zawsze i wszystkim obywatelom RP – powiedział.Jednocześnie skrytykował działania, które jego zdaniem mogą prowadzić do pogorszenia relacji Polski z sojusznikami.– Używanie krzyża jako tarana do swoich misji politycznych jest po prostu niegodne – stwierdził szef MON.Ocenił również, że działania Roberta Bąkiewicza zarówno w Polsce, jak i za granicą służą destabilizacji i wpisują się w działania korzystne dla Federacji Rosyjskiej.Kosiniak-Kamysz: zagrożenia są przede wszystkim ze WschoduMinister obrony narodowej podkreślał, że priorytetem polskiej polityki bezpieczeństwa powinno być ograniczanie liczby potencjalnych przeciwników oraz wzmacnianie współpracy z państwami NATO i UE.– Trzeba rozumieć, gdzie są nasi wrogowie i jakie są zagrożenia, które są ze Wschodu dzisiaj, a nie z Zachodu – mówił, odnosząc się do krytyki Niemiec ze strony PiS.Przypomniał, że budowanie obecnych relacji z Berlinem było procesem trwającym dekady i obejmującym m.in. gesty pojednania, traktaty oraz integrację europejską. Jako przykład wskazał Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Polską i Niemcami z 1991 roku.Czytaj także: Zarobki lekarzy i „zwyrodniały system”. Premier zleca kontrolę NIKNowa umowa obronna Warszawy i BerlinaSzef MON zapowiedział podpisanie porozumienia o relacjach obronnych między Polską a Niemcami. Dokument ma stworzyć nowe ramy współpracy wojskowej obu państw.Jak wskazuje resort obrony, umowa ma uporządkować bieżącą współpracę operacyjną i uwzględniać aktualną sytuację bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.Porozumienie zastąpi obowiązującą od 2011 roku umowę ramową między rządami Polski i Niemiec dotyczącą współpracy obronnej.PiS zarzuca rządowi brak reakcjiSprawą wydarzeń w Berlinie zajmowała się również w Sejmie Komisja Spraw Zagranicznych. Posłowie PiS domagali się reakcji ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, w tym wezwania ambasadora Niemiec.Wiceszef MSZ Artur Harazim przekazał, że Robert Bąkiewicz pozostawał w kontakcie z polskim konsulem, a ambasada RP podjęła działania w tej sprawie.Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że rząd będzie dążył do utrzymywania partnerskich relacji z Niemcami, przy jednoczesnym dbaniu o pamięć historyczną i interes Polski.– Nie idźcie drogą niszczenia relacji Polski z sojusznikami – zaapelował do polityków PiS. Czytaj także: Dorobił się Ferrari na oszukiwaniu staruszek. Dopadli go w Hiszpanii