Radosław Fogiel w „Gościu poranka”. Gdybym miał coś doradzić stronie ukraińskiej, to wykorzystanie tego daru losu, że ma jeszcze kilka dni na próbę naprawienia sytuacji, począwszy od wycofania się z decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info poseł PiS Radosław Fogiel, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal przebywał na początku czerwca z wizytą roboczą w Waszyngtonie. Głównym tematem rozmów z amerykańskimi kongresmenami i przedstawicielami administracji była przyszłość obecności wojsk USA w Polsce, w tym możliwość przekształcenia części sił z rotacyjnych w stałe.Kilka dni później do Stanów Zjednoczonych udał się także prezydent Karol Nawrocki. Wziął udział w uroczystościach związanych z 80. urodzinami Donalda Trumpa.„Musimy cały czas o to zabiegać”Prowadzący „Gościa poranka” Mariusz Piekarski zapytał posła PiS Radosława Fogla, czy po tych wizytach wzrosły szanse na utworzenie w Polsce stałej bazy wojsk USA.– Chciałbym być tu optymistą, ale równocześnie nie odtrąbię sukcesu, dopóki decyzja o tej bazie nie zostanie ostatecznie podjęta. Musimy cały czas o to zabiegać i odpowiednio się do tego przygotowywać. Pan prezydent Nawrocki, tak jak zapowiedział, zapewne wkrótce spotka się z ministrem obrony narodowej i przekaże mu informacje uzyskane od najwyższych rangą polityków w Stanach Zjednoczonych – powiedział Fogiel.„Znaleźlibyśmy się w bardzo trudnej sytuacji”– Pamiętajmy, że gdyby nie prezydent Karol Nawrocki, to nie mielibyśmy dziś o czym rozmawiać, bo ci żołnierze mogliby już wyjechać z Polski. Nie byłoby decyzji prezydenta USA o zwiększeniu obecności wojskowej i znaleźlibyśmy się w bardzo trudnej sytuacji. To dzięki temu, że prezydent Karol Nawrocki tak szybko wypracował dobrą relację z prezydentem Trumpem, który w obecnej administracji jest ostatecznym decydentem w takich sprawach, możemy dziś zabiegać o to, by amerykańscy żołnierze trafili do Polski na stałe – dodał.– Uważam, że najlepiej byłoby, gdyby były to dodatkowe siły amerykańskie, w ogóle dodatkowe siły w Europie. Jeśli jednak Amerykanie będą realizowali zapisaną w swoich dokumentach strategicznych politykę ograniczania obecności wojskowej w Europie i pojawi się możliwość, by żołnierze, których wycofanie zapowiedziano z Niemiec, trafili do Polski, to powinniśmy o to zabiegać – podkreślił.„Ukraina może naprawić sytuację”Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ma jeszcze kilka dni na zmianę decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” – poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Podkreślił, że dotychczas strona ukraińska nie odpowiedziała na oczekiwania Warszawy w tej sprawie.Leśkiewicz ocenił decyzję Kijowa jako „skandaliczną i niedopuszczalną”, wskazując, że wielu Polakom UPA kojarzy się przede wszystkim ze zbrodniami dokonanymi na ludności polskiej podczas II wojny światowej. Dodał, że prezydent Karol Nawrocki oczekuje wycofania się z tej decyzji, a brak reakcji ze strony Ukrainy może mieć wpływ na dalsze relacje między obu państwami.W przyszłym tygodniu w Gdańsku odbędzie się Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference). W wydarzeniu wezmą udział przedstawiciele rządów, instytucji międzynarodowych, biznesu oraz organizacji zaangażowanych w odbudowę kraju po rosyjskiej agresji. Głównymi tematami rozmów będą inwestycje, infrastruktura, energetyka oraz bezpieczeństwo. Organizatorzy spodziewają się również udziału prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.– Gdybym miał coś doradzić stronie ukraińskiej, to wykorzystanie tego daru losu, że ma jeszcze kilka dni na próbę naprawienia sytuacji, począwszy od wycofania się z decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” – powiedział w „Gościu poranka” Radosław Fogiel.„Prezydent Ukrainy udaje, że go nie ma”– Nie wiem, czy prezydent Zełenski przyjedzie na konferencję. Na razie udaje, że go nie ma. Bardzo nad tym ubolewam. Prezydent Ukrainy bywał w Polsce regularnie, ponieważ korzystał z lotniska w Rzeszowie, lecąc dalej na Zachód. Obecnie już z niego nie korzysta. Zamiast refleksji po stronie ukraińskiej mamy sytuację, w której prezydent Zełenski nagle udaje, że „nie ma go w domu” i przypadkowo zaczął latać przez Kiszyniów – stwierdził.Poseł PiS został również zapytany, czy jeśli Wołodymyr Zełenski nie wycofa decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, należałoby odebrać mu Order Orła Białego.– Pan prezydent Nawrocki wyraził się na ten temat jasno. Prawo i Sprawiedliwość poprze taką decyzję pana prezydenta – odpowiedział Fogiel.Czytaj także: Celne uderzenie ukraińskich dronów. Płonie rosyjska fabryka chemiczna