Piłkarze nie chcą z nimi rozmawiać. W reprezentacji Korei Południowej doszło do konfliktu między zawodnikami a częścią koreańskich dziennikarzy obecnych na mistrzostwach świata. Powodem miały być komentarze dotyczące Sona Heung-Mina, które zostały zarejestrowane podczas otwartego treningu kadry. Na nagraniu, które trafiło do sieci, słychać rozmowę przedstawicieli mediów, którzy kpili z najsłynniejszego piłkarza Korei Południowej. W nagraniach pojawiły się w żarty dotyczące statusu wojskowego kapitana reprezentacji. Son został zwolniony z pełnej służby wojskowej po zdobyciu złotego medalu igrzysk azjatyckich w 2018 roku. Później odbył jedynie krótkie szkolenie wojskowe, zgodnie z obowiązującymi przepisami.Sprawa wywołała reakcję piłkarzy. Po meczu z Czechami, wygranym przez Koreę Południową 2:1, zawodnicy nie udzielali standardowych wypowiedzi w strefie mieszanej. Son Heung-Min przeszedł obok dziennikarzy bez komentarza. Odwołane zostały także rozmowy z innymi zawodnikami, w tym z Hwangiem In-Beomem.Komunikat federacjiDo sytuacji odniosła się Koreańska Federacja Piłkarska. W komunikacie KFA wyraziła niezadowolenie z zachowania części dziennikarzy i podkreśliła, że oczekuje od mediów większego szacunku wobec reprezentantów kraju.Według azjatyckich mediów przedstawiciele koreańskiej prasy zostali wezwani na spotkanie, podczas którego wyjaśniano całą sprawę. Zwolniony został sekretarz grupy prasowej obsługującej koreańskich dziennikarzy na mundialu.Czytaj także: Kontrowersyjny gest sędziego VAR. Oburzenie podczas mistrzostw świata