Pocisk spadł 500 m od łódzi. Rosyjska fregata oddała strzał ostrzegawczy w kierunku brytyjskiego jachtu w kanale La Manche niedaleko wyspy Wight – donoszą brytyjskie media. Tamtejsze ministerstwo obrony bada incydent, który nastąpił kilka dni po tym, jak Wielka Brytania zajęła tankowiec powiązany z Rosją. Według doniesień mediów, strzał ze strony fregaty o nazwie Admirał Grigorowicz padł 500 metrów od cywilnego jachtu. Wszystko wydarzyło się nieco ponad 30 km na południe od wyspy Wight.HMS Tyne wysłał łódkę patrolową do jachtuW zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a jacht kontynuował swój rejs. Łódź z HMS Tyne podpłynęła do jachtu, by zebrać szczegóły i upewnić się, że załoga była bezpieczna.Czytaj także: Pod nosem Iranu irańską metodą. Amerykanie ograli wroga w cieśninie OrmuzDo incydentu doszło kilka dni po tym, jak Wielka Brytania przejęła powiązany z Rosją tankowiec Smyrtos u wybrzeży tej samej wyspy – przypomniał dziennik „The Guardian”.Był to pierwszy przypadek, gdy brytyjskie siły dokonały przejęcia objętego sankcjami statku od początku wojny z Ukrainą.Ministerstwo obrony poinformowało, że „bada doniesienia o incydencie w kanale La Manche”. Źródła w resorcie twierdzą jednak, że incydent jest traktowany jako odosobniony i niezwiązany z przechwyceniem Smyrtosu przez Wielką Brytanię.