To nie pierwszy taki przypadek. Wygenerowane przez sztuczną inteligencję materiały, które przedstawiają dowódcę Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego NATO, gen. broni Dariusza Parylaka, pojawiły się na TikToku. Dowództwo poinformowało, że zdjęcia nie są autentyczne, nie pochodzą z oficjalnych źródeł i zostały opublikowane bez wiedzy oraz zgody Korpusu. Sprawę nagłośnił sam Wielkonarodowy Korpus Północno-Wschodni NATO (MNCNE), który w mediach społecznościowych wydał komunikat ostrzegający przed nieprawdziwymi treściami wykorzystującymi wizerunek jego dowódcy.Jak podkreślono, rozpowszechniane materiały zostały stworzone przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji i nie mają związku z działalnością Sojuszu. Korpus wydał komunikat „Zdjęcia te nie są oficjalnymi materiałami i zostały stworzone bez naszej wiedzy oraz zgody” – przekazało dowództwo w oświadczeniu.Jednocześnie przypomniano, że NATO nie prowadzi oficjalnej komunikacji za pośrednictwem platformy społecznościowej, dlatego wszelakie treści sugerujące związek z Sojuszem powinny być traktowane z dużą ostrożnością. Ponadto przedstawiciele Korpusu stanowczo odcięli się od publikacji. „Całkowicie odrzucamy te treści i nie bierzemy odpowiedzialności za konto, na którym je zamieszczono” – dodano w komunikacie. Z kolei nie ujawniono, kto stoi za publikacją materiałów ani jaki był ich rzeczywisty cel. Przypadków było więcejEksperci od cyberbezpieczeństwa od dawna zwracają uwagę, że rozwój narzędzi opartych na sztucznej inteligencji znacząco ułatwił tworzenie fałszywych zdjęć, nagrań i wypowiedzi przypisywanych osobom publicznym.Tego typu materiały coraz częściej trafiają do mediów społecznościowych, gdzie bywają wykorzystywane do manipulacji, dezinformacji lub oszustw finansowych.Przypadek gen. Dariusza Parylaka pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie świata polityki czy biznesu, ale obejmuje również przedstawicieli sił zbrojnych i organizacji międzynarodowych. Nie jest to pierwszy przypadek wykorzystania wizerunku znanej osoby w fałszywych materiałach generowanych przez sztuczną inteligencję. W przeszłości podobne treści pojawiły się m.in. z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego czy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, których wizerunki wykorzystywano bez ich zgody do tworzenia dezinformacji bądź internetowych oszustw.Czytaj także: Od chatbotów po deepfejki. UE szykuje obowiązek oznaczania treści AI