„Wyzwanie rzucone państwu”. Grupy mężczyzn ubranych w stroje przypominające mundury zaczepiają i legitymują obcokrajowców w okolicach Dworca Centralnego w Warszawie. Policja potwierdziła, że prowadzi czynności sprawdzające. O sprawie poinformowała we wtorek „Gazeta Wyborcza”. W mediach społecznościowych opublikowano nagranie, na którym widać mężczyzn wysiadających z furgonetki oznaczonej napisami „BPG” i „Bronimy Polskiej Granicy”. Następnie podchodzą oni do osób wyglądających na cudzoziemców przebywających w rejonie dworca.Nagranie opublikował Paweł Jaworski, założyciel wspólnoty „Żołnierze Chrystusa”. Jak przypomina „Gazeta Wyborcza”, w 2021 r. mężczyzna odgrywał ważną rolę przy organizacji Marszu Niepodległości oraz działał w paramilitarnej organizacji Inspektorat Wolność i Niezawisłość Warszawa.Według źródeł gazety założycielem grupy organizującej patrole obywatelskie jest Rafał Podejma, człowiek związany z europosłem Konfederacji Korony Polskiej Grzegorzem Braunem.Policja: Nie ma naszej zgodyRzecznik Komendy Rejonowej Policji Warszawa I mł. asp. Jakub Pacyniak potwierdził, że funkcjonariusze zajmują się sprawą.– Otrzymaliśmy informacje na ten temat jeszcze w zeszłym tygodniu. Sprawę badają policjanci dwóch pionów – prewencji i kryminalnego. Prowadzimy działania operacyjne i weryfikujemy te informacje – powiedział.Dodał, że jeśli doniesienia się potwierdzą, reakcja policji będzie stanowcza.– Nie ma naszej zgody, by ktoś podawał się za funkcjonariuszy – zaznaczył.Do sprawy odniósł się również rzecznik PKP Michał Stilger. Poinformował, że ochrona odnotowała dotychczas jeden przypadek pojawienia się takiej grupy na terenie Dworca Centralnego. Zarządca obiektu polecił monitorowanie podobnych sytuacji i zapowiedział interwencje w przypadku naruszenia prawa lub regulaminu stacji.„Wyzwanie rzucone państwu”Działania samozwańczych patroli skomentował także prof. Rafał Pankowski, współzałożyciel Stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, organizacji zajmującej się przeciwdziałaniem rasizmowi, ksenofobii i innym formom dyskryminacji.– To wyzwanie rzucone państwu. Wiadomo, że celem tych patroli jest wytworzenie atmosfery strachu – ocenił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.Zdaniem Pankowskiego działalność podobnych grup wpisuje się w rywalizację środowisk skrajnej prawicy.– Ludzie Brauna rywalizują z PiS-em czy Konfederacją. Najpierw swoją bojówkę miał Robert Bąkiewicz – Ruch Obrony Granic. Później zaczęły powstawać konkurencyjne, przyporządkowane innym organizacjom, ale głoszące te hasła obrony granic – powiedział.Według niego zjawisko może stanowić zagrożenie nie tylko dla cudzoziemców.– To niebezpieczne dla wszystkich mieszkańców Polski, bo wrogiem takich bojówek są wszyscy ci, którzy nie pasują do stereotypu prawdziwego Polaka – stwierdził.Czytaj także: „Pomysły oszołomów”. Ostra reakcja szefa MON na AfD w Sejmie