Jest też wielu rannych. Tragiczny wypadek w regionie Amhara w północnej Etiopii. Autobus zjechał z drogi i spadł z wysokości 100 metrów do wąwozu. Według lokalnych władz śmierć poniosło 31 osób. Do wypadku doszło wkrótce po opuszczeniu miasta Dessie w regionie Amhara, przez autobus jadący w kierunku stolicy Etiopii. Pojazd „wpadł do wąwozu o głębokości około 100 metrów” – napisały na platformie Facebook władze regionu.– W wyniku wypadku zginęło 31 osób, w tym kierowca, a 33 osoby odniosły poważne i lekkie obrażenia – poinformował przedstawiciel lokalnej policji. Wcześniej szacowano liczbę ofiar śmiertelnych na 28.Dodano, że „trwają prace nad transportem ocalałych do placówek medycznych i że prowadzone jest dochodzenie w celu ustalenia przyczyn wypadku”.Z autobusu nic nie zostałoZdjęcia krążące w mediach społecznościowych przedstawiają pojazd leżący na zboczu wzgórza, całkowicie zniszczony. Czytaj także: Autobus stanął w ogniu. Wśród ofiar niemowlęJak przypomina agencja AFP, do wypadków drogowych w Etiopii, drugim najludniejszym kraju Afryki, dochodzi bardzo często, gdyż wiele dróg znajduje się w złym stanie. W grudniu 2024 r. doszło do najtragiczniejszego wypadku drogowego od 25 lat. Na południu kraju zginęło ponad 70 osób, gdy prawdopodobnie przeciążony pojazd wpadł do rzeki.