„Pytanie tygodnia”. W podcaście „Pytanie tygodnia” Karolina Opolska rozmawiała z Aleksandrą Pawlicką i Jakubem Korusem o wizycie polskiego prezydenta w Stanach Zjednoczonych. – Czy to wizyta prywatna Karola Nawrockiego, czy wizyta głowy państwa? – pytała Pawlicka. – Mam wrażenie, że mamy tu do czynienia z dyplomacją twitterową – mówił z kolei Korus. Karolina Opolska pytała, czy z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa wizyta Karola Nawrockiego w USA była istotna dla Polski. Aleksandra Pawlicka zwróciła uwagę, że najpierw trzeba ustalić, w jakiej roli prezydent pojechał do Stanów Zjednoczonych.– Po pierwsze trzeba zadać sobie pytanie, czy to jest wizyta prywatna Karola Nawrockiego, którą my jednak finansujemy, łącznie z tymi prezentami, jak sądzę, które zawiózł do Białego Domu. Czy to jest wizyta głowy państwa? – mówiła.Jak dodała, jeśli była to wizyta głowy państwa, prezydent powinien zdać z niej relację – jeśli nie wszystkim Polakom, to przynajmniej rządowi.– Jego obowiązkiem jest współpraca z rządem swojego kraju w sprawie polityki zagranicznej. W jakiej więc właściwie roli pojechał tam Karol Nawrocki? – pytała Pawlicka.„Dyplomacja twitterowa”Prowadząca pytała, czy lepsze relacje Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem niż relacje przedstawicieli polskiego rządu z amerykańskim przywódcą mogą przynieść Polsce korzyści. Jakub Korus ocenił, że nawet gdyby uznać, iż te relacje są bardzo dobre nie na gruncie koleżeńskim, ale na poziomie głów dwóch państw, trzeba zapytać, co realnie udało się dotąd osiągnąć.– To, że ktoś napisze kilka słów na Twitterze czy na Truth Social, to jeszcze nie znaczy, że ci żołnierze już tu lądują. Mam wrażenie, że mamy do czynienia z dyplomacją twitterową – mówił. Ekspert zwrócił również uwagę na to, że przedstawiciele Kancelarii Prezydenta chętnie mówią o swoich dobrych kontaktach w Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem problem pojawił się jednak wtedy, gdy trzeba było zareagować na kryzys związany z obecnością amerykańskich żołnierzy w Polsce.– Kiedy doszło do tego kryzysu związanego z obecnością żołnierzy amerykańskich w Polsce, to tak naprawdę przez tydzień nie mogliśmy się doprosić od Kancelarii Prezydenta o jakikolwiek komentarz – powiedział Korus.