Jacek Sasin w „Pytaniu dnia”. – Każda okazja do tego, żeby budować relacje z prezydentem Trumpem jest dobra. Pan prezydent Nawrocki wykorzystał ten czas. Czasami nie trzeba długo rozmawiać, żeby załatwić dużo spraw, czasem wystarczy sama obecność – mówił Jacek Sasin, poseł PiS i były wicepremier w „Pytaniu dnia”. Jacek Sasin został zapytany przez redaktorkę Justynę Dobrosz-Oracz o to, czy decyzja prezydenta Karola Nawrockiego, by uczestniczyć w urodzinach Donalda Trumpa podczas gali UFC koło Białego Domu była słuszna. Sasin podkreślił, że „prezydentura Trumpa nie jest sztampowa”.– Trump jest bardzo niekonwencjonalny i trzeba do niego znaleźć klucz. Tak by móc zbudować z nim dobre i korzystne relacje. Prezydent Nawrocki znalazł klucz do Donalda Trumpa i jest w stanie załatwiać ważne sprawy dla Polski – ocenił polityk.Zobacz również: Prezydent Nawrocki w USA. Wskazał na „strategiczny cel Polski”„Ważna wizyta Nawrockiego”Poseł zaznaczył, że „trzeba tam (na urodzinach Trumpa) było być, a szczególnie powinien tam być polski prezydent”.– Każda okazja do tego, żeby budować relacje z prezydentem Trumpem jest dobra. Pan prezydent Nawrocki wykorzystał ten czas. Czasami nie trzeba długo rozmawiać, żeby załatwić dużo spraw, czasem wystarczy sama obecność. (...) Uważam, że to było ważna wizyta w kontekście tego, co dzieje się w relacjach Europy i USA. Prezydent Trump zapowiada, że będzie wycofywać wojska z kontynentu amerykańskiego, a jednocześnie mamy zapewnienie, że ten proces nie będzie dotyczył Polski – argumentował Sasin.Polityk PiS stwierdził następnie, że „jeżeli ktoś liczy na filantropię w relacjach międzynarodowych, to jest naiwny i nie powinien się zajmować polityką”.– Najlepiej jak występuje obopólny interes. USA mają interes w tym, żeby mieć sojusz z Polską, bo sprzedają nam swój sprzęt wojskowy i mają w nas oparcie militarne. Od II wojny światowej Amerykanie budują huby militarne w różnych częściach świata, żeby kontrolować sytuację w regionie. Dzięki Bogu, że mają taki interes, bo to jest gwarancja tego, że jest on trwały. Jeżeli opierałby się na altruistycznym poczuciu wspierania Polski, bo lubimy Polaków, to byłbym bardzo niepokojony, bo oznaczałoby to, że sojusz ma wątłe podstawy – ocenił gość „Pytania dnia”.Sasin skrytykował następnie rząd za politykę w stosunku do administracji USA, dodając jednak, że „mimo różnych incydentów i problemów udaje się to (sojusz amerykańsko-polski) utrzymać”.– W tym jest wielka zasługa prezydenta Nawrockiego. Nie wiem, co by było, gdyby prezydent Nawrocki nie urzędowałby dziś w Pałacu Prezydenckim. Czy te relacje byłby takie same? Zakładam, że nie – odparł.Zobacz także: Prezydent w USA. „Otwarte drzwi dla stałej obecności Amerykanów”Sasin recenzuje politykę wobec USAPoseł rozgraniczył jednak politykę Władysława Kosiniaka-Kamysza, którą ocenił dobrze, „z tą prowadzoną przez premiera Donalda Tusk i ministra Radosława Sikorskiego, którzy nie tracą żadnej okazji na uszczypliwości wobec prezydenta Trumpa”.– W interesie Polski jest to, żeby utrzymywać dobre relacje z USA niezależnie od tego, kto jest prezydentem. Rządowi PiS udawało się, to gdy prezydentem był Donald Trump i później, gdy był nim Joe Biden. To jest polska racja stanu – podsumował Sasin.Zobacz też: Jedność przez podział. Kolejne stowarzyszenie w PiS