Na unijnej liście m.in. Chiny i Turcja. Producenci dronów dla rosyjskiej armii, firmy związane z handlem ropą i osoby odpowiedzialne za dezinformację znalazły się wśród nowych celów unijnych sankcji. UE chce w ten sposób zwiększyć presję na Moskwę i ograniczyć możliwości finansowania wojny. Ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej zatwierdzili w poniedziałek kolejną rundę sankcji wobec osób i firm wspierających rosyjską agresję na Ukrainę. Na unijnej czarnej liście znalazły się 34 osoby fizyczne oraz 47 podmiotów prawnych.Restrykcje objęły przedsiębiorstwa z Chin, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Liberii i Azerbejdżanu. Osoby objęte sankcjami mają zakaz wjazdu do Unii Europejskiej, a ich aktywa zostały zamrożone. Firmy nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na terenie UE, a europejskie podmioty nie mogą nawiązywać z nimi współpracy.Uderzenie w rosyjski przemysł wojskowy i flotę cieniSzefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, która przewodniczyła obradom ministrów w Luksemburgu, podkreśliła, że celem nowych sankcji jest zwiększenie presji na Rosję i skłonienie jej do zakończenia wojny. Według niej sankcje uderzą w rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy, flotę cieni oraz odpowiedzialnych za hybrydowe ataki na Europę.Jak zaznaczyła, zachodnie restrykcje miały już kosztować Rosję od 1 do 1,3 bln euro.Firmy dostarczające technologie dla rosyjskich dronówWśród objętych sankcjami podmiotów znalazły się firmy zaangażowane w produkcję i dostawy dronów wykorzystywanych przez rosyjskie siły zbrojne. Na liście umieszczono m.in. dwie chińskie spółki: Shenzhen Minghuaxin oraz Xinxiang Richful Lube Additive Company.UE objęła restrykcjami także osoby związane z rosyjską propagandą i szerzeniem dezinformacji. Wśród nich znalazła się Maria Wołkońska, redaktor naczelna kontrolowanego przez Kreml dziennika „Krymskaja Gazieta”.Sankcje za handel rosyjską ropąKolejna grupa objętych sankcjami osób i firm jest związana z transportem oraz eksportem rosyjskiej ropy. Restrykcje dotyczą m.in. podmiotów uczestniczących w działalności rosyjskiej „floty cieni”, wykorzystywanej przez Kreml do omijania zachodnich ograniczeń.Na liście znalazły się 24 firmy zarejestrowane w Rosji, Liberii, Turcji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Azerbejdżanie i Hongkongu.Czytaj także: Obajtek znów pod lupą europarlamentu. Chodzi o milionowy podatekSankcje za prześladowanie współpracowników NawalnegoUnia Europejska objęła także restrykcjami 15 osób odpowiedzialnych za prześladowania, próbę otrucia oraz śmierć rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w lutym 2024 r. Wśród nich znaleźli się rosyjscy sędziowie, prokuratorzy, funkcjonariusze służb bezpieczeństwa, w tym FSB, oraz przedstawiciele personelu medycznego.Na liście znalazła się również firma IPJSC NTK, która współpracowała z Departamentem Technologii Informacyjnych Moskwy przy tworzeniu systemu rozpoznawania twarzy. System był wykorzystywany do identyfikowania i zatrzymywania dziennikarzy, działaczy opozycji oraz uczestników protestów związanych ze sprawą Nawalnego i sprzeciwem wobec wojny przeciwko Ukrainie.Sankcje za działania destabilizujące w MołdawiiMinistrowie spraw zagranicznych państw UE zgodzili się również na objęcie sankcjami kolejnych sześciu osób odpowiedzialnych za działania destabilizujące w Mołdawii. Łącznie unijna lista dotycząca zagrożeń dla suwerenności i demokracji tego kraju obejmuje już 29 osób oraz pięć podmiotów.Wśród nowych objętych restrykcjami znaleźli się współpracownicy Ilana Sora – mołdawskiego oligarchy oskarżanego o kierowanie prorosyjskimi działaniami politycznymi w kraju. Sor, który obecnie przebywa w Rosji, miał stworzyć system nielegalnego finansowania ugrupowań politycznych oraz kupowania głosów przed wyborami parlamentarnymi w Mołdawii w 2025 r.21. projekt sankcji w tokuRównolegle Unia Europejska przygotowuje szerszy, 21. pakiet sankcji wobec Rosji. Jednym z planowanych elementów ma być zakaz wjazdu do UE dla osób zaangażowanych w działania wojenne przeciwko Ukrainie.Czytaj także: Rosjanie stracili strategicznego Tupolewa. Na własne życzenie