Wraca temat amerykańskich żołnierzy. – Drzwi do dalszej współpracy, także w kontekście stałej obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce są otwarte. Jednak tę deklarację trzeba wypełnić konkretami, za które musi odpowiadać MON – mówił prezydencki minister Marcin Przydacz, relacjonując wyniki wizyty Karola Nawrockiego w USA. Dodał, że sprawa Zbigniewa Ziobry nie była i nie będzie przedmiotem rozmów na poziomie prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta przedstawił wyniki wizyty Karola Nawrockiego w Waszyngtonie. Prezydent Polski został zaproszony do stolicy USA przez Donalda Trumpa, który obchodził tego dnia 80. urodziny. Przydacz poinformował, że Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem i sekretarzem energii Chrisem Wrightem i z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em.Podczas konferencji prasowej Przydacz powiedział, że wizyta w USA była też przyczynkiem do ważnych dyskusji politycznych. Dodał, że Nawrocki jako jedyny prezydent innego państwa był obecny na kolacji, bankiecie wydawanym przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. W spotkaniu – jak zaznaczył – wzięło udział kilkudziesięciu ważnych polityków i biznesmenów amerykańskich.Przydacz powiedział, że „głównym rozmówcą” Nawrockiego był prezydent Stanów Zjednoczonych. Według niego jedna krótka rozmowa obu prezydentów odbyła się tuż przed jedną z walk na gali, ale wcześniej także odbyła się inna rozmowa – już w samym budynku.– Ta tematyka, która jest dla nas ważna, pozostaje na agendzie relacji polsko-amerykańskich, czyli kwestie polityki bezpieczeństwa, kwestie obecności amerykańskich żołnierzy, kwestie kontynuacji polityki zbrojeń, oczywiście także i zbliżający się szczyt NATO - mówił prezydencki minister.Z kim rozmawiał prezydent Nawrocki?Podkreślił, że Nawrocki rozmawiał nie tylko z samym prezydentem USA, ale także z sekretarzem energii Chrisem Wrightem, z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em. Dodał, że na uroczystości obecni byli także: sekretarz stanu USA Marco Rubio, szef Pentagonu Pete Hegseth oraz Jared Kushner, który – jak podkreślił Przydacz – jest głównym negocjatorem USA, jeśli chodzi o tematykę bliskowschodnią, jak i ukraińsko-rosyjską.– Więc ta perspektywa Polski w uszach tych najważniejszych negocjatorów wybrzmiała. I to dobrze, że ten dwugodzinny bankiet, ta dwugodzinna uroczystość przed samymi wydarzeniami sportowymi się odbyła i prezydent miał tam możliwość przeprowadzenia ważnych rozmów – zaznaczył prezydencki minister.– Prezydent Karol Nawrocki zaprosi Władysława Kosiniaka-Kamysza by podzielić się informacjami, które otrzymał w Waszyngtonie – stwierdził Przydacz.Zobacz też: Krytyka prezydenta po wizycie w USA. „To jest niemądre”Stała misja żołnierzy USA?Prezydencki minister podkreślił, że „współpraca ze stroną rządową, a zwłaszcza z MON-em jest nieodzowna, jeśli chodzi o wypełnianie treścią tych deklaracji (polsko-amerykańskich)”.– Drzwi do dalszej współpracy, także w kontekście stałej obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce są otwarte. Jednak tę deklarację trzeba wypełnić konkretami, za które musi odpowiadać MON – dodał.Przydacz podkreślił też, że z rozmów, które Nawrocki odbył w Stanach Zjednoczonych, wynika, że finalną decyzję ws. obecności amerykańskich żołnierzy podejmie Trump.– Nawet jeśli Pentagon, Departament Stanu czy jakiekolwiek inne instytucje będą otwarte i chciałyby na to przystać, to finalną decyzję podejmie prezydent Trump. Dlatego warto inwestować w te dobre personalne relacje – dodał.Szef BPM dopytywany, jakie deklaracje złożył podczas wczorajszych rozmów prezydent Trump, Przydacz poinformował, że amerykański prezydent podtrzymał przede wszystkim swoje zobowiązanie sojusznicze, także wynikające z art. 5 NATO.– Drugim elementem ważnym, jaki wybrzmiał to, że ta zawierucha wynikająca z pewnych zmian planowanych obecności amerykańskiej w Europie, zwłaszcza Europie Zachodniej, nie powinna i nie dotknie Polski – mówił szef prezydenckiego BPM.– Polska jest modelowym sojusznikiem, w związku z tym obecność amerykańska w Polsce zostanie zachowana - taką deklarację usłyszeliśmy, pan prezydent Donald Trump ją potwierdził – dodał Przydacz.Szef BPM dodał, że USA widzą potencjał w dalszej współpracy gospodarczej z Polską, nie tylko w wymiarze zbrojeniowym.Zobacz także: Prezydent Nawrocki w USA. Wskazał na „strategiczny cel Polski”Z Trumpem nie o ZiobrzeSprawa Zbigniewa Ziobry nie była i nie będzie przedmiotem rozmów na poziomie prezydentów Polski i USA – poinformował Przydacz.– Stany Zjednoczone podejmują decyzję o przydzieleniu wizy w taki sposób, w jaki uważają za stosowne. Jeśli chodzi o pana ministra Zbigniewa Ziobrę, najpewniej finalnie decyzję podejmie odpowiedni amerykański niezależny sąd, i nie jest to powód do działania natury politycznej. Na tym polega praworządność, że decyduje prawo, a nie polityka – powiedział szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.Szef MSZ Radosław Sikorski w ubiegły piątek wyraził nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki upomni się w Waszyngtonie o pozbawienie Zbigniewa Ziobry ochrony USA tak, by polityk PiS mógł stanąć przed polską prokuraturą i sądem.Czytaj także: Putin zadzwonił do Trumpa. Przedstawiciele USA znów odwiedzą Rosję