Ponad 1,5 mln zł w rok. Nie wszyscy w polskiej służbie zdrowia narzekają na zarobki. Młody warszawski lekarz w ub. roku wzbogacił się o ponad 1,5 mln złotych. Po tej informacji w Szpitalu Południowym ruszyła kontrola – ma wykazać, czy w placówce nie doszło do naruszenia zasad etyki lekarskiej lub przepisów prawa. 29-letni Dawid Kacprzyk – lekarz bez specjalizacji i radny Koalicji Obywatelskiej, który jest kierownikiem SOR, pracuje też w trzech innych placówkach medycznych. Zgodnie z oświadczeniem majątkowym w ubiegłym roku miał zarobić 1 milion 600 tysięcy złotych. Tylko w Szpitalu Południowym miał przepracować prawie 4 tysiące godzin, co daje niemal 11 godzin dziennie, wliczając to niedziele i święta. Kontrolę w sprawie możliwego naruszenia prawa przez medyka prowadzą Narodowy Fundusz Zdrowia i Naczelna Izba Lekarska.Lekarz, o którym mowa jest w trakcie specjalizacji z anestezjologii. Są dwa tryby realizowania specjalizacji: rezydencki i pozarezydencki. Lekarz rezydent jest zatrudniony przez szpital, w którym odbywa specjalizację i szpital wypłaca medykowi wynagrodzenie. Wysokość wynagrodzenia jest odgórnie ustalona i pokrywa je Ministerstwo Zdrowia.Lekarz dopiero się uczył, a już zarabiał krocie– To od 10 do 12 tysięcy złotych brutto plus dyżury – powiedział Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów.Lekarze w trakcie specjalizacji w trybie pozarezydenckim są zatrudniani przez szpital na zasadach rynkowych. Goncerz zauważył, że zwykle zarabiają mniej niż rezydenci, bo szpital może im zapłacić także najniższą krajową.– Sytuacja, z którą mamy do czynienia w przypadku tego konkretnego lekarza jest zupełnie niestandardowa – podkreślił Goncerz. Zaznaczył, że w Polsce są 33 tysiące lekarzy w trakcie specjalizacji i oni nie zarabiają takich kwot. Tu, jak wskazał, połączyły się dwa czynniki, bardzo korzystny kontrakt oraz bardzo duża liczba godzin pracy.Czytaj także: Ile naprawdę zarabiają lekarze? Ministerstwo chce śledzić ich zarobki– Celem szkolenia specjalizacyjnego jest przede wszystkim nauka i realizacja programu specjalizacji. Pytanie, jak to wyglądało w tym przypadku i jak patrzy na to kierownik specjalizacji – powiedział Goncerz.Resort porządkuje umowy o zatrudnieniuLekarz, o którym mowa, jest jednocześnie radnym dzielnicy Ursus. Na pytania do Szpitala Południowego o warunki zatrudnienia medyka lecznica poinformowała, że w poniedziałek (15 czerwca) zaczęła się w szpitalu kontrola Urzędu Miasta Warszawy i na pytania odpowie po jej zakończeniu.Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował także, że zarządził audyt również w pozostałych SOR-ach w miejskich szpitalach w stolicy. Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt ustawy, w którym jest zapis pozwalający na powiązanie informacji o wynagrodzeniach lekarzy z numerem PESEL i prawem wykonywania zawodu. Teraz Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji otrzymuje ze szpitali i przychodni zanonimizowane informacje o wynagrodzeniach. Tym samym agencja nie może przypisać kontraktów do jednej osoby i ustalić łącznej wysokości wynagrodzenia przypadającego na konkretnego medyka.Czytaj także: Wystawiali lewe recepty. Lekarze współpracowali z przestępcamiResort poinformował, że projekt ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw został przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów. Po rozpatrzeniu przez RCL (komisję prawniczą) zostanie skierowany na Radę Ministrów i do Sejmu.