Ojciec na spacerze, matka w pracy. Trzyletni chłopiec w pieluszce stał na parapecie okna na trzecim piętrze mieszkania na Bałutach w Łodzi i wyrzucał rzeczy na zewnątrz. Do zdarzenia doszło w niedzielę. Dziecku nic się nie stało dzięki interwencji łódzkich policjantów, ale ojcu chłopca grozie teraz do pięciu lat więzienia.Jak relacjonuje RMF FM na swojej stronie internetowej, „chłopiec wyrzucał przez okno różne przedmioty”. Służby ratunkowe wezwali okoliczni mieszkańcy, którzy zauważyli dziecko w niezwykle groźnym położeniu.Dziecko samo w domu, ojciec na spacerzeDziecko było samo w domu. Jego ojciec zjawił się w trakcie interwencji.Czytaj także: To mogła być zemsta. 27-latek z zarzutem zabójstwa taksówkarza na Pomorzu– Tłumaczył, że był na spacerze z psem i starszym dzieckiem. Twierdził, że wyszedł na chwilę, gdy chłopiec spał. Z jego relacji wynika, że okno w mieszkaniu było zamknięte – powiedziała „Faktowi” Kamila Sowińska, rzeczniczka prasowa policji w Łodzi i dodała, że matka dziecka była w tym czasie w pracy.Sprawę zajmie się sąd rodzinny.