Czesław Mroczek w „Gościu poranka”. Niedopuszczalne jest to, by prezydent kontynuował polsko-polski spór poza granicami kraju. Jeżeli w USA była okazja do załatwiania spraw z amerykańskimi politykami, to właśnie na tym należało się skoncentrować – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w gali mieszanych sztuk walki UFC, która odbyła się na terenie Białego Domu. W ten sposób prezydent USA Donald Trump świętował swoje 80. urodziny. Przez blisko cztery godziny zawodnicy MMA walczyli w oktagonie ustawionym przed siedzibą amerykańskiego prezydenta. Donald Trump obserwował pojedynki, siedząc przy ringu w towarzystwie żony Melanii, członków rodziny oraz przedstawicieli administracji.W przerwach między walkami do prezydenta USA podchodzili różni goście, m.in. Mark Zuckerberg. W pewnym momencie z Trumpem przywitał się także prezydent Karol Nawrocki. Nie jest jasne, czy było to jedyne spotkanie obu przywódców. Formalna rozmowa Nawrockiego i Trumpa nie znalazła się w oficjalnym kalendarium Białego Domu.„To jest niemądre”Prowadzący „Gościa poranka” Mariusz Piekarski zapytał o tę wizytę wiceszefa MSWiA Czesława Mroczka.– Pan prezydent pojechał na wydarzenie, które jest kontrowersyjne nawet w samych Stanach Zjednoczonych. Zaledwie kilkanaście procent Amerykanów popiera organizowanie gal sportów walki w tak historycznym i symbolicznym miejscu. Prezydent Nawrocki tam był, odbył kilkunastosekundową rozmowę z prezydentem USA, w porządku. Ale dlaczego przenosi polski spór polityczny poza granice kraju? To jest po prostu niemądre – powiedział Mroczek.– Można przyjąć, że obecność tam, szczególnie z punktu widzenia obozu PiS i prezydenta, który postawił wszystko na ruch MAGA, jest zrozumiała. Jednak niedopuszczalne jest to, by prezydent kontynuował polsko-polski spór poza granicami kraju. Jeżeli była to okazja do załatwiania spraw z amerykańskimi politykami, to właśnie na tym należało się skoncentrować. Rozumiem, że w kilkanaście sekund trudno zmieścić coś więcej – dodał. Stała baza wojskowa USA w Polsce?16 czerwca Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego ma zająć się przygotowaniem planu dotyczącego możliwego zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Prace obejmą kwestie związane z infrastrukturą, logistyką, miejscami stacjonowania oraz finansowaniem takich przedsięwzięć. Rząd chce być przygotowany na ewentualne decyzje dotyczące zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w kraju. Wśród analizowanych scenariuszy znajdzie się również przygotowanie zaplecza pod ewentualną stałą bazę wojsk USA w Polsce.Czesław Mroczek został zapytany w „Gościu poranka”, czy wiadomo już, gdzie taka baza mogłaby powstać.– Nie wiem. We wtorek będzie o tym mówił minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Trzeba jednak pamiętać, że Polska od wielu lat zabiega o stałą obecność wojsk amerykańskich. Obecnie został złożony formalny wniosek i przygotowywana jest lokalizacja, tak aby w przypadku pozytywnej odpowiedzi strony amerykańskiej można było szybko przejść do realizacji projektu – poinformował Mroczek. – Od decyzji Amerykanów do powstania stałej bazy minie jeszcze kilka lat. Wszystko zależy od wybranej lokalizacji, ponieważ oprócz miejsc stacjonowania żołnierzy konieczne będzie stworzenie całej infrastruktury. Tym właśnie różni się obecność rotacyjna od stałej – w przypadku tej drugiej amerykańscy żołnierze przyjeżdżają wraz z rodzinami. To oznacza konieczność budowy nie tylko obiektów wojskowych, ale również zaplecza mieszkaniowego, edukacyjnego i medycznego – dodał.Czytaj także: Rząd nie odpuszcza po wecie prezydenta. „Będzie czwarta ustawa”