„Chcę tworzyć historię”. Francuski piłkarz Kylian Mbappe nie ma wątpliwości, że woli po raz drugi zostać mistrzem świata, niż pobić strzelecki rekord wszech czasów mundialu Niemca Miroslava Klosego. - Biorę to w ciemno i pierwszy świętuję na Polach Elizejskich – przyznał kapitan Trójkolorowych. Gwiazdor Realu Madryt w dwóch dotychczasowych występach w mistrzostwach świata uzyskał 12 bramek - cztery na rosyjskich boiskach, gdzie w 2018 roku Francuzi sięgnęli po tytuł i osiem cztery lata później w Katarze, gdzie w finale ulegli w serii rzutów karnych Argentynie.Mbappe woli być znowu mistrzem świata niż strzeleckim rekordzistą27-letniemu Francuzowi brakuje czterech trafień, by zrównał się z najlepszym do tej pory snajperem w historii MŚ, urodzonym w Opolu Klose. Więcej goli - 13 - strzelił jeszcze co prawda Messi, ale to w Mbappe powszechnie widzi się kandydata do miana strzelca wszech czasów.– Oczywiście, że nadal chcę tworzyć historię, ale przede wszystkim chcę wrócić do Francji z trofeum – powiedział w telewizyjnym wywiadzie napastnik Trójkolorowych.Mbappe ma wszelkie dane ku kolejnym występom w MŚ, ale po turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku z posadą selekcjonera pożegna się Didier Deschamps.– Najlepszym sposobem, aby oddać mu hołd, jest zdobycie mistrzostwa świata, a wiem, że on uwielbia wygrywać – powiedział Mbappe i dodał ze uśmiechem: – Mam nadzieję, że nie przyjdzie mu do głowy prowadzić innej drużyny, a słyszałem coś o zakusach Włochów. To byłoby straszne.Francja walkę o trzeci tytuł rozpocznie we wtorek spotkaniem w East Rutherford z Senegalem. Jej pozostałymi rywalami w grupie I będą Irak i Norwegia.Czytaj także: Szalona obietnica. Zrobi to, jeśli zdobędą mistrzostwo świata