Stanowczy protest artystki. Ariana Grande sprzeciwiła się wykorzystaniu jej muzyki przez Biały Dom w nagraniu promującym politykę imigracyjną administracji Donalda Trumpa. Wideo opublikowane w mediach społecznościowych pokazuje funkcjonariuszy zakuwających ludzi w kajdanki. W tle użyto utworu „Bye” artystki. Film opublikowano na TikToku. Widać na nim funkcjonariuszy, którzy zakładają kajdanki, wprowadzają ludzi do samochodów, a następnie umieszczają ich w ośrodkach detencyjnych. Nagranie opatrzono podpisem: „Bye-bye... Prezydent Trump zapewnił najbezpieczniejszą granicę w historii”.Reakcja artystkiGrande skomentowała wpis, prosząc, by nie wykorzystywać jej muzyki w takim kontekście.„Proszę, nie używajcie mojej muzyki w odniesieniu do tego barbarzyńskiego, nieludzkiego, haniebnego nonsensu” – napisała. Po reakcji artystki nagranie zostało wyciszone, a jej komentarz zniknął z profilu.Odpowiedź Białego DomuDo sprawy odniosła się rzeczniczka Białego Domu Abigail Jackson. W rozmowie z amerykańskimi mediami przekazała, że „tym, co naprawdę barbarzyńskie, nieludzkie i haniebne, są nielegalni imigranci kryminaliści, którzy ranili i mordowali niewinnych amerykańskich obywateli”. Nagranie pojawiło się po podpisaniu przez Donalda Trumpa ustawy przewidującej ponad 70 mld dolarów finansowania dla agencji imigracyjnych na pozostałą część jego kadencji.Artyści przeciwko wykorzystywaniu ich utworówAriana Grande dołączyła do grupy artystów, którzy sprzeciwiali się używaniu ich muzyki przez zespół Trumpa. Wcześniej podobnie reagowali m.in. Sabrina Carpenter, ABBA, Céline Dion i Beyoncé. Część z nich protestowała przeciwko wykorzystywaniu utworów podczas kampanii wyborczej oraz w materiałach promujących polityczne działania administracji.Czytaj też: Taylor Swift z nową nagrodą. To najmłodsza kobieta z tym wyróżnieniem