Rocznica katastrofy. Jest szansa, że jeszcze w tym roku zostaną ujawnione robocze ustalenia śledztwa badającego przyczyny ubiegłorocznej katastrofy Boeinga 787 Dreamliner w Indiach. Dokładnie rok temu lecący do Londynu samolot runął na akademiki w pobliżu lotniska. Zginęło 241 z 242 osób na pokładzie samolotu i 19 osób na ziemi. „Dziś, w rocznicę tragicznego wypadku samolotu Air India AI-171, z głębokim smutkiem wspominamy tych, którzy stracili życie i składamy najszczersze kondolencje ich rodzinom i bliskim” – napisał w mediach społecznościowych minister lotnictwa cywilnego Kinjarapu Ram Mohan Naidu. Naidu dodał, że śledztwo w sprawie ubiegłorocznej katastrofy samolotu Air India 171 jest prowadzone z należytą starannością i profesjonalizmem, zgodnie z procedurami krajowymi i międzynarodowymi. Oczekiwanie na raport „Wciąż zależy nam na dokładnym i obiektywnym ustaleniu przyczyn wypadku oraz na dalszym zwiększaniu bezpieczeństwa lotniczego” – dodał minister lotnictwa cywilnego. Według gazety „India Times”, a także lokalnych mediów i portali lotniczych, jest realna szansa, że jeszcze w tym roku zostaną ujawnione robocze ustalenia indyjskiego Biura Badania Wypadków Lotniczych (AAIB) w sprawie katastrofy. Czytaj także: Ojciec pilota z katastrofy Air India oburzony. „Śledczy użyli podstępu”32 sekundy w powietrzu Katastrofa miała miejsce 12 czerwca 2025 roku. Boeing 787-8 Dreamliner lotu Air India 171, wystartował o godz. 13:39 (czasu lokalnego) z Ahmedabadu do Londynu. Na pokładzie samolotu znajdowało się 12 osób załogi i 230 pasażerów. Po zaledwie 32 sekundach w powietrzu samolot utracił ciąg, a po krótkiej próbie opanowania sytuacji runął na gęsto zabudowane przedmieścia. Uderzył w akademiki Byramjee Jeejeebhoy Medical College. Spośród 242 osób na pokładzie Dreamlinera, ocalała tylko jedna osoba: 40-letni obywatel brytyjski Vishwash Kumar Ramesh, siedzący na miejscu 11A, obok wyjścia awaryjnego. Jak mówił reporterom stacji DD News, część samolotu, w której siedział, nie spadła na dach budynku, jak reszta wraku, a znalazła się na wysokości parteru akademika.„Kiedy zobaczyłem wyjście, pomyślałem, że mam szansę się wydostać. Spróbowałem – i udało się. Może ci, którzy siedzieli po drugiej stronie, nie mieli tej możliwości” – mówił Ramesh. Czytaj także: Jako jedyny przeżył katastrofę. „Umierali na moich oczach” Pożar strawił ciała ofiar Na ziemi zginęło 19 osób, a 67 zostało ciężko rannych. W miejscu katastrofy wybuchł pożar, a płomienie osiągały temperaturę 1500 stopni Celsjusza, przez co ofiary zostały niemal skremowane. Mimo to, udało się zidentyfikować szczątki wszystkich 260 ofiar. Opublikowany w lipcu 2025 roku wstępny raport AAIB, wskazywał, że przełączniki paliwa obu silników zostały przestawione z pozycji „Run” na „Cutoff”, co spowodowało natychmiastowe zatrzymanie pracy silników. Zaraz po manualnym wyłączeniu dopływu paliwa słychać w kokpicie przerażony głos drugiego pilota: „Dlaczego to odciąłeś?”, na co szybko pada odpowiedź: „Nie zrobiłem tego”. Przypadkowe odcięcie paliwa? Co istotne, mechanizm tych przełączników wymaga zdecydowanego ruchu i ich przypadkowe przestawienie jest praktycznie niewykonalne. Nie ma też możliwości, że te zmieniły pozycję „same”. Dodatkowo, nie wykryto żadnych oznak awarii w systemach pokładowych, instalacjach paliwowych ani w działaniu samego układu kontroli lotu. Wszystkie urządzenia zabezpieczające miały zadziałać prawidłowo. Czytaj także: Katastrofa Dreamlinera w Indiach. Ustalono wstępne przyczyny