Operacja na szeroką skalę. Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły zakrojoną na szeroką skalę operację, mającą na celu zniszczenie infrastruktury logistycznej wojsk rosyjskich na obrzeżach nielegalnie okupowanego Krymu. Uszkodzona została między innymi jedna z przepraw łączących półwysep z lądem. Strategicznym celem Kijowa jest stworzenie pełnej blokady logistycznej na okupowanym przez Rosjan południu Ukrainy. Serwis Militarnyi sprecyzował, że w udział w nim wzięli żołnierze 1. Pułku Szturmowego, 475. Pułku Szturmowego „Kod 9.2” oraz Centrum Operacji Specjalnych „Alfa” Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Jednostki przeprowadziły zmasowane ataki na mosty drogowe w pobliżu Armiańska, Czongara, Heniczeska i miejscowości Stawky.Dowódca 1. Samodzielnego Pułku Szturmowego Dmytro Fiłatow przekazał, że most do Armiańska doznał poważnych uszkodzeń w wyniku ataków ukraińskich dronów. Konstrukcja została zniszczona tak dotkiliwie, że nie ma już potrzeby jej dalszego atakowania.Wojsko opublikowało nagrania, na których widać przeprawy będące celami dronów. Udany atak na most w pobliżu Heniczeska potwierdzają również zdjęcia satelitarne.Zaatakowano również duży konwój rosyjskich pojazdów wojskowych na północ od parkingu w Armiańsku. Bezzałogowce całkowicie niszczyły część z około 50 ciężarówek załadowanych paliwem i amunicją. – W najbliższej przyszłości sytuacja wroga będzie się tylko pogarsza – zapewnił Fiłatow.Rosjanie potwierdzili atakRosjanie przyznali, że doszło do ataku przy użyciu rakiet i dronów na infrastrukturę na Krymie. Potwierdzili, że pod ostrzałem znalazły się mosty przez Kanał Północnokrymski, most drogowy na trasie Perekop-Armiansk, a także most w pobliżu miejscowości Stawky, zaś przeprawa w Heniczesku została uszkodzona, wobec czego wprowadzono ograniczenia ruchu. „Według wstępnych danych są szkody” – napisał gubernator obwodu chersońskiego Władimir Saldo na Telegramie, dodając, że „wróg próbuje skoncentrować ataki na infrastrukturze transportowej regionu”.Portal Militarnyi podał, że systematyczne niszczenie logistyki doprowadziło do dezorganizacji w szeregach sił okupacyjnych. Kryzys zaopatrzeniowy sprawił, że dowódca batalionu 37. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Munkujew Bato popełnił samobójstwo.Mosty i rafinerie celem UkraińcówWedług doniesień w ostatnich miesiącach ukraińskie wojsko przy pomocy dronów średniego zasięgu, uderzających w pojazdy i infrastrukturę niemal całkowicie zablokowało trasę łączącą rosyjski Rostów nad Donem z okupowanymi Melitopolem, Mariupolem i Krymem. Jest to główny lądowy szlak zaopatrzenia rosyjskiej armii na Półwyspie Krymskim.Ukraina regularnie atakuje również instalacje naftowe na terytorium wroga. W nocy z 11 na 12 czerwca drony uderzyły w rafinerie ropy naftowej TANECO i TAIF-NK w Niżniekamsku w Republice Tatarstanu. Produkcja zakładu jest rozdzielana pomiędzy kilka głównych segmentów – od paliw na rynek komercyjny po specjalistyczne paliwa dla przemysłu petrochemicznego i na potrzeby wojska.Sztab Generalny SZU poinformował również o ataku na zakład Togliattikauczuk w Togliatti w obwodzie samarskim. Specjalizuje się on w produkcji kauczuków syntetycznych – wykorzystywanych między innymi do produkcji stałego paliwa rakietowego do pocisków taktycznych i balistycznych – a także monomerów, frakcji i dodatków do benzyny wysokooktanowej. Na terenie fabryki wybuchł pożar.Sztab przekazał w piątek rano, że minionej doby doszło do 241 starć bojowych, wróg atakuje przede wszystkim w Konstantyniwce na Donbasie. Wyeliminowano 1300 żołnierzy wroga (około 1 380 120 od początku pełnoskalowej agresji) oraz między innymi 4 czołgi (12 014), 1 opancerzony wóz bojowy piechoty (24 728), 78 systemów artyleryjskich (43 865), 1 system obrony przeciwlotniczej (1417) i 2 wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet (1861).Czytaj także: Rosjanie bezbronni. Ukraiński atak unieruchomił port w Mariupolu