Brytyjskie służby zaprzeczają. Twierdzenia o imigranckim pochodzeniu sprawcy, rzekomych represjach za pokojowe protesty i tożsamości policjantów obecnych podczas interwencji okazały się niezgodne z ustaleniami brytyjskich władz. W sprawie śmierci Henry’ego Nowaka w rzeczywistości nadal trwa niezależne postępowanie wyjaśniające. W związku ze śmiercią 18-letniego Henry'ego Nowaka w brytyjskim Southampton w mediach społecznościowych rozpowszechniono szereg nieprawdziwych informacji.Jedną z najczęściej powielanych tez było twierdzenie, iż zabójca Polaka, Vickrum Digwa, był imigrantem. W rzeczywistości ustalenia brytyjskich władz zaprzeczają tym doniesieniom.Jak potwierdzili: sędzia prowadzący sprawę, policja Hampshire oraz brytyjska Prokuratura Koronna, mężczyzna urodził się i wychowywał w Wielkiej Brytanii. Uczestnicy protestu nie są powiązani ze śmiercią PolakaNieprawdziwe okazały się również sugestie, że osoby skazane po zamieszkach w Southampton zostały uwięzione za sam protest.„Reżim Starmera rozpoczął masowe więzienie Anglików za protest w Southampton” – głosił jeden z wpisów opublikowany na X. Ponadto w publikacji wymieniono nazwiska 24-letniego Connora Bishopa i 41-letniego Leona O'Leary'ego, dwóch z 21 uwięzionych osób.Jednakże – wbrew medialnym doniesieniom – mężczyźni zostali skazani za udział w gwałtownych zamieszkach, podczas których rzucali przedmiotami w policjantów.Co więcej, obaj przyznali się do winy przed sądem, dlatego ich sprawy nie trafiły do pełnego procesu. Policjanci nie byli obecni podczas aresztowaniaFałszywe były także oskarżenia kierowane pod adresem dwóch osób wskazywanych w mediach społecznościowych jako funkcjonariusze obecni podczas aresztowania Henry’ego Nowaka.Była policjantka Christi Gill opuściła służbę ponad rok przed tragicznymi wydarzenia, natomiast Tristan Parsons w czasie zdarzenia miał przebywać w Stanach Zjednoczonych. Co więcej, tożsamość policjantów uczestniczących w interwencji nie została dotąd ujawniona publicznie. Ich działania bada obecnie niezależny organ nadzorujący pracę policji, a na wrzesień zaplanowano formalne dochodzenie koronera, które ma wyjaśnić okoliczności śmierci Henry’ego Nowaka oraz ocenić, czy podczas interwencji doszło do zaniedbań ze strony funkcjonariuszy.Niezweryfikowane informacje po śmierci PolakaHenry Nowak zmarł w nocy z 3 na 4 grudnia 2025 roku w Southampton po ugodzeniu nożem przez Vickruma Digwę. Po przybyciu na miejsce sprawca fałszywie oskarżył rannego nastolatka o rasistowską napaść.Policjanci, działając na podstawie tych informacji, zatrzymali ciężko rannego chłopaka. Nagrania z kamer nasobnych z kolei pokazały, iż funkcjonariusze nie zareagowali właściwie na jego powtarzane próby o pomoc i informacje o odniesionych obrażeniach. Krótko później nastolatek zmarł. Sprawa wywołała ogromne poruszenie społeczne w Wielkiej Brytanii. Opublikowane nagrania doprowadziły do medialnej debaty na temat procedur policyjnych, odpowiedzialności funkcjonariuszy i roli portali społecznościowych w rozpowszechnianiu niezweryfikowanych informacji. Czytaj także: J.D. Vance o śmierci Nowaka. „Zmarł tak, jak umiera cywilizacja”